Przepiękny ogród. Masz raz więcej areału ode mnie. Wyobrażam sobie przestrzec 8 tys M2 można dużo zdziałać. Watanabe u ciebie i inne kaliny pięknie kwitna, może i ja się doczekam.
Uwielbiam sosny i brzozy też sobie bez nich nie wyobrażam ogrodu. Te wrzosy pod sosnami cudowne, skopiuję, ale gdzieś będę zbierać maślaki.
Wszystko takie zdrowe.
Przeglądając początkowe fotki też najpierw sądziłeś aby rosło chociaż już coś było. Piękny zakątek
Wizualnie pewnie lepiej jakby to były jednakowe drzewka ale warunki tak różne, że zastanawiam się czy ma to sens. Może właśnie dobrać z różnych tak by miało to ręce i nogi a dołem uspokoić te nasadzenia. Mam do dyspozycji klony Esk Sunset, Jordan, Crimson Sentry, Red Sunset, ewentualnie glediczię i derń pagodowy. Mieszanka totalna
Asiu, w tym roku zdziałałaś tak dużo, że należy Ci się spokojna jesień.
Z drzewami nie pomogę, ale wiem jedno - cokolwiek posadzisz i tak będzie pięknie W tylu zakątkach masz już powtarzające się nasadzenia drzewiaste (brzozy, śliwy, magnolie), że tu możesz pozwolić sobie na różnorodność. Ewa ma rację, trawy i byliny w masowych ilościach doskonale to wszystko spajają.
Klony siedzą, poza tymi trzema, bo jeszcze dumam, jak je usadzić i z czym połączyć.
Zielsko muszę wypielić, ale ciągle mi czasu brakuje, albo chęci, albo leje. Tym bardziej, że nadal jestem z nim w kropce. Niby coś się klaruje, ale słabo i jakoś mało zdecydowanie.
Brzozy mam w innym miejscu i już wystarczy. Poza tym dookoła działki mam ich mnóstwo i liści też, więc wiem, o czym mówisz.
Z trawami pod klonami też się motam. Domówiłam wczoraj Hakonki i pewnie je wsadzę, tylko, czy same. Ładnie wygląda taka zielona plama, ale czy nie będę dosadzała kolorów? Pewnie będę
Byłam wczoraj w ogrodniczym zerknąć co mają z drzew i jak to wygląda na żywo i powiem szczerze słabizna. Nie to, że nic nie ma ale nic nie zwala z nóg. Nie mam takiego wow. Stoję i wiem, że chcę. No nie, było jedno co mi się podobało ale niestety nie do mojego ogrodu
Brzoza wielopniowa. No cudo. Ale u mnie nie będzie dobrze wyglądać. Musiałabym mieć jeszcze brzozy na tyle. No i ta alergia chłopaków no nie dla mnie ci one
Uwieczniłam dęba Green Dwarf - kiedy mój będzie miał taką ładną koronę
I kilkuletnią Umbrę, maleństwo w porównaniu z tymi, które rosną u nich na tyłach sklepu.
Był jeszcze ładny grabek, spory. Może ja przesadzam z tym grabem że on za formalny. Lukas rozmiarem pasuje ale serce patrzy i nie bije jak oszalałe
3 lata temu zakładałem ogród, kupiłem dużą ilość nasadzeń drzewnych (sosny czarne i brzozy) - drzewka w momencie zakupu miały po około 3 metry - rozstaw pomiędzy drzewami 4-5 m na całej linii ogrodzenia (sosny)
Plan był taki, że za kilka lat połączą się koronami i stworzą także coś w rodzaju żywopłotu. Niestety szybkość przybywania nowych domów jest tak oszałamiająca, że w ciągu 2 lata z pustkowia zrobiło się osiedle.
Pomiędzy sosnami (ich pniami) a ogrodzeniem mam około 2m. Co można by tam zasadzić aby do wysokości ogrodzenia zakryć się przed wzrokiem i odgłosem dźwięków sąsiadów?
Myślałem o posadzeniu tuż przy ogrodzeniu (nie wszystko na raz, jedna z opcji):
- tuje Brabant przycinane do wysokości 160 cm (stale)
- żywopłot z grabu
- winobluszcze/bluszcze na ogrodzeniu
- dosadzenie drzew np. sosen lub brzózek w nowej linii od strony ogrodu (nie ogrodzenia) - pomiędzy starymi sosnami - coś na wzór v.
2 lata temu obsadziłem całość bluszczami, ale widzę, żę będzie trwało to latami.
Przesadzenia drzew nie wchodzą w grę, ze względu na ich rozmiar i ilość (ponad 200 szt)
Chodzi mi o możliwość utworzenia w miarę mocnej ściany - ponieważ cenie sobie prywatność i spokój.
Problemem jest oczywiście czy te nasadzenia będą rosły przy tak dużej bliskości innych drzew. I czy ta "szpara" pomiędzy drzewami a ogrodzeniami będzie wystarczając do posadzenia czegoś.
Do pozazdroszczenia taka pogoda Całe szczęście, że ta łąka tyle ogrodu zajmuje bo byśmy więcej ogarnąć nie dali rady, a tak stopniowo ogród pod górę się zmienia
Witam
Potrzebuję posadzić wzdłuż ogrodzenia betonowego jakieś drzewka albo pewnie krzewy na długości 40mb -nieformowane. Wstępnie myślałem o lilakach ale tyle co znalazłem informację to trzeba usuwać kwiatostany by lepiej rosło i ładniej wyglądało, a nie bardzo chcę to robić przy tym metrażu. Gleba w tym miejscu to nawieziona glina ale podrzuciłem już trochę próchnicy. Wysokość raczej może rosnąć dowolnie ale lepiej do 5m, szerokość max3-4metry. Dobrze by było gdyby w miarę szybko zarosło do 3m i było bezobsługowe .
Na kolejne 30-40m potrzebuję posadzić coś co zarośnie w miarę szybko na min 10m. szerokość sadzenia 5-10m więc myślałem by posadzić misz-masz i co przetrwa to zostanie czyli sosny, świerki, brzozy, buki, leszczyny plus coś może dla ptaków na zimę do podjadania? gleba lekko kwaśna i może być z czasem wysoki poziom wód gruntowych
Mam też 60 metrów żywopłotu z grabu przy domu i kolejne 30 metrów pod dereń biały.
Jakaś alternatywa do lilaka? lub inne pomysły?
Ostatnio zachwycam sie takimi widiczkami. Brzozy z laka keietna cudowna w swojej prostocie.
U nas codziennie popaduje. To nie sa jakies ulewy ale wystarczajce by podlac caly ogrod.
3 lata temu zakładałem ogród, kupiłem dużą ilość nasadzeń drzewnych (sosny czarne i brzozy) - drzewka w momencie zakupu miały po około 3 metry - rozstaw pomiędzy drzewami 4-5 m na całej linii ogrodzenia (sosny)
Plan był taki, że za kilka lat połączą się koronami i stworzą także coś w rodzaju żywopłotu. Niestety szybkość przybywania nowych domów jest tak oszałamiająca, że w ciągu 2 lata z pustkowia zrobiło się osiedle.
Pomiędzy sosnami (ich pniami) a ogrodzeniem mam około 2m. Co można by tam zasadzić aby do wysokości ogrodzenia zakryć się przed wzrokiem i odgłosem dźwięków sąsiadów?
Myślałem o posadzeniu tuż przy ogrodzeniu (nie wszystko na raz, jedna z opcji):
- tuje Brabant przycinane do wysokości 160 cm (stale)
- żywopłot z grabu
- winobluszcze/bluszcze na ogrodzeniu
- dosadzenie drzew np. sosen lub brzózek w nowej linii od strony ogrodu (nie ogrodzenia) - pomiędzy starymi sosnami - coś na wzór v.
2 lata temu obsadziłem całość bluszczami, ale widzę, żę będzie trwało to latami.
Przesadzenia drzew nie wchodzą w grę, ze względu na ich rozmiar i ilość (ponad 200 szt)
Chodzi mi o możliwość utworzenia w miarę mocnej ściany - ponieważ cenie sobie prywatność i spokój.
Problemem jest oczywiście czy te nasadzenia będą rosły przy tak dużej bliskości innych drzew. I czy ta "szpara" pomiędzy drzewami a ogrodzeniami będzie wystarczając do posadzenia czegoś.
Wielopniowe to mogą być Klony Ginnala tak jak pisałaś.
Może też być Świdośliwa Lamarcka.
Mogą być brzozy Doorenboos.
Pewnie jeszcze kilka innych drzew, o których nie pomyślałam
Z grabami do jednego dołka nie podpowiem, bo nie wiem.
Aaa! I po lewej nie muszą być takie same te drzewa. Te trzy po prawej mogą być mniejsze, wielopniowe. A reszta nie musi. NO i możesz dać tam więcej... namalowałam na oko, bo nie wiem jakie odległości tam są.
No widzisz, a dziewczyny pisały też gdzieś, że grujeczniki drogie, a u nas w zeszłym roku mąż kupował maluszki za jakieś 12 zł Także zależy od regionu i pewnie popularności. Brzozy były w tym roku strasznie drogie, w zeszłym roku były tańsze, ale się nie wyrobiliśmy z zakupem.
Myślę, że jak ktoś chce małe drzewko to spokojnie można kupować przez internet.
Zgadzam się z Tobą. Fajnie wyglądałyby zwiewne trawy z brzozami. I też myślałem o śmiałku. Tylko jakiś w całości mi się to nie klei. Te Anabell, żywopłot z buksa z berberysami. Jakoś nie bardzo. On się zaś sieje jak klosownica, te kępki takie nie wiem sama, dopiero jak kwitnie to fajnie jest. I chyba wolę dywan raczej jednolity. Jakoś tak nie umiem mieszać
Ja z heufleriana nie mam większego problemu...a jak się któraś kępa pokłada tj robię tak jak Magda...
Tam w tych brzozach to fajnie by wyglądało coś takiego transparentnego..naśladującego naturę...nie wiem. Nie znam się...ale jakieś Molinie może... śmiałki...
A ten żywopłocik to mi tam tam średnio..
Brzozy mi się kojarzą z taką naturalną, lekką, zwiewna rabata..a może ostnica? Plamami jeżówki i rozchodniki ?
Tak mnie poniosło ;—)