Mój azyl na wichrowym wzgórzu
11:39, 12 cze 2018
Mój pies właśnie jest na etapie jej schwytania, cztery dziury wykopał w kręgu, a ja niedawno go pochwaliłam. I chyba w ramach rekompensaty dla panci kilka czosnków przy okazji mi "zerwał" 
Nic się w przyrodzie nie marnuje, wylądowały do wazoników i kilka gałązek co mi z robienia wianka zostało. Na jesień miałam tam ususzone hortensje.
I detale znane już wszystkim.
Stary wianek co na drzwiach wisiał też nową miejscówkę znalazł. I będzie to coś nowego jeszcze nie pokazywanego

Nic się w przyrodzie nie marnuje, wylądowały do wazoników i kilka gałązek co mi z robienia wianka zostało. Na jesień miałam tam ususzone hortensje.
I detale znane już wszystkim.
Stary wianek co na drzwiach wisiał też nową miejscówkę znalazł. I będzie to coś nowego jeszcze nie pokazywanego
wg projektu (tak poglądowo). w rzeczywistości nie ma oczka wodnego i zaokrąglonej rabaty miedzy skarpą a tarasem