Mój azyl na wichrowym wzgórzu
16:15, 04 lip 2018
Tuż przed wyjazdem wycięłam do ziemi bodziszki żałobne, jak nigdy tak wcześnie, zwykle robiłam to w lipcu, ale stwierdziłam w myśl powiedzenia "czego oczy nie widzą to sercu nie żal" tak będzie lepiej. Przy okazji usunęłam dopiero teraz zaschnięte łodygi tulipanów. I się nie pomyliłam. Proszę już odrosły i nawet nieśmiało pojedyncze już zakwitają.
Rozplenice już w pełni widoczne i zasłony im nie potrzeba. Bodziszki swoje zadanie już spełniły - maskowały wschodzące rozplenice, zasychające tulipany i liści czosnków.
Rozplenice już w pełni widoczne i zasłony im nie potrzeba. Bodziszki swoje zadanie już spełniły - maskowały wschodzące rozplenice, zasychające tulipany i liści czosnków.