Bardzo subtelny, delikatny duet U mnie rósł w towarzystwie żółtej róży, też było pięknie, to bardzo fajny powojnik, długo kwitnie i za to go lubię. Przypomniałaś mi, że muszę go wyciągnąć z kąta, bo prawie go już nie widać za rozrastającym się świerkiem
Dzwoneczki, a chciałam siewki wywalić, niektórzy radzili - chwast, wywal, ale JoannA i Gosia zidentyfikowały sadzonki jako dzwonki i tak oto uratowane zostało kilkanaście ładnych kwiatków Jak dobrze być w gronie dobrze zorientowanych ogrodowo
A oczko jest nadal dla mnie number one w ogrodzie, pięknie je zaaranżowałaś
Ja nie umiem się zdecydować, gdzie bym mogła u siebie je założyć, żadne miejsce nie wydaje mi się dość dobre I tak mija rok za rokiem, a oczka, jak nie było, tak nie ma, muszę więc patrzeć na Twoje Pozdrawiam!
Oj w moim przypadku to raczej niemożliwe, ja po prostu lubię ze względów praktycznych ten busz. Jak rośliny rosną tak gęsto nie ma dziabania ani pielenia rabatek, po prostu nie da się wejść na rabatki.
Kochana my będziemy budować sami Tym razem postawimy na budynek szkieletowy, chłopcy prawie na wylocie i raczej wątpię, że będą z nami mieszkać.
Domek będzie malutki i przytulny.
Miałam podobnie z człowiekiem od murowania płotu z przodu w końcu M się wkurzył i wszystko robi sam, a ja jestem "pomagerem"
Pięknie mu idzie, fakt idzie wolniej bo po robocie ale płot rośnie w siłę
Ja już nie chcę nikogo do pracy, niestety mam podobne doświadczenia jak Ty
Mnie cegły brakło i dokupiłam u nas na miejscu bo potrzebuje jeszcze tylko 5 palet. Z transportem nie byłoby sensu ściągać z tak daleka...
Ja bez cegły nie wyobrażam sobie ogrodu, uwielbiam ten materiał.
Jestem konsekwentna, a może wręcz nudna w ojej wizji. Czasami się zastanawiam, czy to dobra droga, ale już tak mam...
Bardzo się cieszę, że podoba Ci się mój świat, wierzę że wkrótce stworzysz swój!
Buziaki dla Was!!
A tymczasem ku pamięci jeszcze trochę roślin z przełomu maja i czerwca, które zdobią i cieszą. Bo nie tylko róże mam w ogrodzie, chociaż to one teraz grają główną rolę, niczym niekwestionowane królowe
Ursynów
Po kilku latach oczekiwania zakwitła naparstnica z nasionek sprowadzonych z Anglii - piękne ma gardziołko
Z poskrzypką walczę do tej pory chociaż są to już pojedyncze sztuki.
Ja mam problem z gniciem liści ale co ciekawe mam to tylko w jednej części ogrodu.