Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka
16:39, 27 cze 2024
Dzisiaj upał, ale to upał z rodzaju takich z ludzką twarzą
. Czyli jest przyjemny wiaterek (a nie podmuchy z pieca hutniczego), zatem w cieniu jest całkiem OK. W mieście dzisiaj nie byłam, więc na szczęście nie doświadczyłam betonowego ukropu
.
W domu ciemnawo, bo wszystkie okna zasłonięte, postanowiłam zatem zobaczyć światło dnia
. Przy okazji pocykalam.
Rabata z Amanogawą i jarzmiankami. Część zasłonięta szmatą wciąż czeka na laurowiśnie
. Oraz Butterfly Kisses zaczynają 
Rabaty powarzywnikowe
Kwadratowa z misą (misa się nie załapała na focię) i zakątek z ławką
W domu ciemnawo, bo wszystkie okna zasłonięte, postanowiłam zatem zobaczyć światło dnia
Rabata z Amanogawą i jarzmiankami. Część zasłonięta szmatą wciąż czeka na laurowiśnie
Rabaty powarzywnikowe
Kwadratowa z misą (misa się nie załapała na focię) i zakątek z ławką