Z bocznej perspektywy tylko ładny od góry tragedia.. zajedź to się przekonasz.. nawóz tylko raz w tym roku dostał, chwasty i brzydka trawa się rozpanoszyły na maksa. a mrówki to kopiec na kopcu.. przestałam nawet sypać bo to bez sensu..
Ale z perspektywy jest ok Wiec patrzę na ogród z boku
Róże wysadziłam spod tarasu bo mi widok na oczko zasłaniała. i po przesadzeniu teraz nie może się pozbierać przez 3 lata Trzeba było wyrzucić i kupić nową.. teraz to wiem.
Glicynie rosną ,ale w tym roku kwitła tylko jedna.. coś się drugiej odwidziało
Tradescant - martwiłam się o nią bo podmarzła ale jak widać powoli się rozbudowuje.
Szarlotka czyli Lady of Shalott. Czosnki miały być białe Nigrum z czarnymi Atropurpureum bo miałam już takie zestawienie i było super - to teraz wszystkie są czarne
Wczoraj zrobiłam obchód po ogrodzie. Mszyc na różach bez liku. Wszystkie zapączkowane mniej lub bardziej. Na razie inne choroby niewidoczne. Dwie różyczki, które kupiłam na front na podkuchenną rabatę chyba mają tam za ciepło i jakoś nieciekawo im się kwiaty starzeją. Austinki Royal Jubelee i Benjamin Britten. Poczekam do następnego sezonu. Najwyżej eksmisja będzie. A teraz odrobina pisma obrazkowego.
Witam. Proszę o poradę czym potraktować ten chwast?
Co moze byc przyczyna pojawienia się tego dziadostwa? Mam tego dość sporo a trawa 2 rok od zasiania, koszona conajmniej 1-2 razy w tygodniu na 3-4 cm. Jak z tym walczyć? Chemia czy więcej lać i niżej kosić?