Ewo podziwiam...ogród, fotki (jako ujęcie) i pracę jaką w niego wkładasz...
Każda praca się opłaca...z tą, także nie jest inaczej, bo ogród zachwyca za każdym razem kiedy u Ciebie jestem...
Ewo, jakie rośliny rosną na tym zdjęciu? (na pierwszym planie te rubinowe główki i pałki w tle)
I jeszcze jedno pytanie...skąd bierzesz te wszystkie pordzewiałe garnki, wazy (takie jak na zdjęciu z murowanym grillem/wędzarnią[?])?
Kasiu WB do zjawiskowości to mu daleko, ale mnie cieszy i mam zajęcie na całe lato.
A i porozmawiać z ludźmi można, bo zawsze jakaś sąsiadka przyjdzie zapytać jaki to kwiatek.
Architektura już mi się sypie, a na nowe inwestycję się nie porywam. Czekam aż podrośnie mój pomocnik, chociaż i teraz jest chętny nie tylko do poleżenia.
Radziu, pomidorów posadziłam tylko 40 szt i to same wysokie, kilka koktajlowych. i to wszystko. A i tak przy tym roboty po kokardki co tydzień- albo i częściej.
Wierszyk w sam raz do naszego kompletu o pogodzie.
Na narcyzowej rabacie rośnie omieg kaukaski. Kiedyś bardzo popularna roślina wiosenna. Udało mi się zgrać kolorystycznie z moimi narcyzami. Najlepiej wygląda w dużej masie. Co jakiś czas odmładzamy. Za chwilę kwiatki przekwitną, Z nasion nie próbowałam, zawsze oddzielałam część kępki.Tak było w ub. roku
Moje rury od studni (historia w kilku odsłonach), ale wciąż jeszcze do przeróbek, bo najlepiej jeszcze nie wygląda:
1. obrazek wyjściowy:
2. skrzynka zasłaniająca:
3. kwiatki na skrzyni (nie patrzcie na niebieską folię (zapomnieliśmy wziąć podstawek do skrzyneczek)
Wygląda lepiej, ale... moim zdaniem sprawia wrażenie takiej prowizorki i do niczego nie pasuje Podpowiedzcie coś.. Pamiętam o zielniku Ewy, ale to musiałoby być w dalszej przyszłości, bo gleba wokół to piasek, mocno ubity, więc wiele pracy przy uzdatnieniu tej ziemi
Cześć Dominiko ptaki bardzo lubię obserwować z tarasu, teraz jakby więcej ich jeszcze przybyło w karmniku prawie czas tłumy, a dzisiaj pierwszy raz obserwowałam jak kąpią się w poidełku, widzę,że rozgościły się w ogrodzie na dobre planuje w tym roku zrobić jeszcze ciurkadełko, wstępny projekt już mam, muszę jeszcze zapoznać męża z nim
Klon shirasawy piękny jest, taka żaróweczka widoczna z daleka i wcale taki drogi nie był dlatego się na niego skusiłam
Za miłe słówka dziękuję a co do lawendy rezygnuje z niej, ponieważ co roku wypada mi jakiś krzak, a jak już przezimuje to i tak jest marny i kwitnieniem nie za chwyca. Zdecydowanie wolę szałwię, ona u mnie dużo lepiej rośnie.
Dla Ciebie zdjęcie klona w ten pochmurny, chłodny dzień