U mnie przez 3 dni zrobiło się tak sucho, że ciemierniki zaczęły mdleć. 2 godziny wczoraj podlewałam. Chyba zacznę zbierać na automatyczne nawadnianie.
Z ciekawostek - niby już nie mam żadnych rewolucji na rabatach. Ani nowych rabatek ale robota ciągle jest. Wczoraj wsadziłam żurawki od Anuli. Po podzieleniu wyszło mi aż 8 sadzonek z 3. Aniu wielgachny buziol dla ciebie.
Na razie wygląda to tak.
Wsadziłam niecierpki i smagliczkę w miejsce po tulipkach. Także 2 przyszłe lizaki z bukszpanu trafiły do ziemi. Muszę je zasilić bo zrudziały z braku papu w doniczkach. Na jednej z małych kulek bukszpanowych znalazłam miodówkę. Obcięłam młode przyrosty i muszę oprysk zrobić tylko preperatu nie mam. Co dziwne przejrzałam inne bukszpany i nic nie znalazłam. Zrobiłam mini rewolucję na rabacie z ambrowcem. W ubiegłym roku ją poszerzyłam i nie zmieniałam nasadzeń. Po usunięciu tulipanów jakoś tak łyso było. I po podlaniu wszystkiego skończyłam o 22

a jeszcze eMa w międzyczasie zmobilizowałam do wymiany kabelków w oświetleniu bo nie mieliśmy 1 końcówki i na okrągło trzeba było je ciągnąć. I skończyliśmy składać składzik na worki i inne pierdulety bo już mnie dobijały takie leżące na wierzchu. W środku kiedyś eM mi półkę zamontuje na drobiazgi i doniczki i będzie czyściej trochę

. Wygląda to teraz tak.
Przy okazji rabata pod wiatą została trochę uprzątnięta

ale już następną pracę widzę - płot do malowania

(