miłego również
lawenda jk narazie bezproblemowa -odbiła ładnie po mocnym cięciu
jutro zamierzam nadrobić zaległości we wszystkich moich ulubionych ogrodach
dziś dosypałam korę i kamyczki do rabat
zostało dopieszczanie ,czyli palikowanie drzewek ,obrzeża rabat ,zadbanie o marny trawnik
piłeczki leżą wszędzie .....niestety ale wybaczam jej to
a po skarpie przemieszcza się bez problemu
trochę całościowych widoczków czekam na trawkę .....na razie to chwasty wychodzą najbardziej
Agnieszka jeszcze nie napisała, że iglaków nie znosi . Nie znoszę tuj, nie znoszę świerków i tych innych iglastych również. Nie to, że nie ładne ale jakoś tak nie chcę One wszystkie jakoś wyglądają, póki małe są a jak urosną na 3-4 metry to strasznolasy się robią. Jedyne takie toto, które mogę mieć u siebie to cyprysik groszkowy najlepiej nana.
Asiu te koreanki myślę zamienić na jakieś pnącza. Czy sąsiedzi się zgodzą to nie wiem bo ich dom właśnie zmienia właścicieli i nie wiem kto nam przypadnie w losowaniu. Ale jak się nie zgodzą to postawię jakąś konstrukcję 10 cm od muru .
Drzewo przy tarasie... Pomysł jak dla mnie ok ale M chce zacienić taras pergolą i puścić po niej winogrona. Jak mu posadzę drzewo to mu winogrona nie dojrzeją w cieniu . Tam musi być coś co nie przerośnie budynku sąsiada (jakieś 3-4 ) metry i może rosnąć przez większość część dnia w cieniu.
Drugie drzewo od strony południowej musi być wierzbą płaczącą. A za nią trzeba postawić klony/dęby - w miejsce Serbów. Tylko boję się, że korzenie uszkodzą sąsiadowi tę szopę.
Brzozy i trawnikowy zawijas chcę dokładnie tak jak narysowałaś.
Na słoneczną rabatę pod pęcherznicami mam pozwolenie . Na razie mogę zabrać 2m od płotu, co oznacza, że w tym roku zaoram 3 a resztę w przyszłym.
Nie jestem pewna tylko tego drzewa przed brzozami bo mniej więcej na wysokości domu jakieś 1,5 m od płotu rośnie ogromna wiśnia. Nie wiem czy nie będzie za dużo tych drzew. Ta wiśnia wygląda tam tak:
Dziękuję za utwierdzenie mojego pomysłu.
Potrzebna mi była opinia, jak to wygląda.
Do swojego się przyzwyczajamy i czasami inaczej widzimy lub nie widzimy.
Tak m to jakiś jałowiec z takich co grubo rosną .
Od drogi w szpalerze żywopłotu frontowego też mam jałowce Blue Arow.
Raz mi już chorowały ze dwie.Ale w porę zauważyliśmy i uratowaliśmy ,odpowiednimi opryskami.Teraz tylko nawozem wzmacniamy.
Teraz też już jego nie posadziłabym.Ale od drogi zasłania, jest dużo
To wywalę.Ale na ten weekend nie zdążę.Za mało czasu za dużo rożnych prac.Zielsko, rabaty plewienie, warzywnik.Kora do obsypania,Jeszcze jedną rabatę chcę poprawić.
A to podlewanie, bo sucho.Nic nie padało.Jeszcze w kwietniu gdzieś, jak padał deszcz.
I jeszcze dużo innych rzeczy też będzie.Jak to w ogrodzie
Chabry mnie cieszą... Dobrze że ich dosiałem jeszcze w tym roku, bo podobają mi się
Róże w pąkach...te z zeszłych lat...bo kupione w tym roku, jak na razie nie szaleją ze wzrostem...
jutro mam nadzieję ,że dam radę ponadrabiać ....taki mam plan po dentyście -tylko nie wiem ,czy będę w stanie ......ech ....boję się ....
kwiatuchy zostawiam
ja u Ciebie też nie moge nadrobić ,ale jutro jak tylko będę w stanie po nieprzyjemnym zabiegu dentystycznym -będę nadrabiać zaległości
ja w poprzednich ogrodach miałam klony różniaste i zawsze je ciełam
desboyo dla Ciebie
i shirazz ..
cieszę się tymi nowymi ,bo koloru w skalniaku dodały