Nie ma zapylaczy. Rolnicy zbyt duże dawki oprysków robią. Pszczoły i inne bzyki poginęły. Ja u swojej jeszcze nie podglądałam efektów, liczę na wiatr i cokolwiek z sąsiedniej działki może doleci.
A jak pigwy nie będzie, to pigwowcem zastąpię. Ten już się wykazuje.
Martuś, to 1/4 szpaleru, bo mam go posadzonego po całej szerokości działki. U mnie to jest dereń Elegantissima, bo nam zależało na dużym dereniu, tworzącym coś w formie żywopłotu nieformowanego. W rozstawie IH Ci nie pomogę, moje wielkoludy rosną jakoś dwa na jeden panel (panel ma 2,5m). To ich pierwszy pełny sezon bez przesadzania, jak widać w tym roku przekroczą już wysokość 1,5 metra.
Witam Szanownych Forumowiczów. Temat dotyczy malin.
Jak widać na załączonym obrazku (zdjęcie numer 1), przespałem okres sadzenia. W związku z powyższym napiszcie proszę czy jeśli wyciągnę te sadzonki z wiaderka, rozdzielę je - jest ich 13 a następnie wsadzę do gruntu to jest szansa, że się przyjmą ?
Jeśli odpowiedź będzie pozytywna to nasuwa mi się kolejne pytanie. Czy jeśli posadzę te maliny w wybrany przez mnie miejscu tj. pomiędzy kostką brukową oddzielającą trawnik a siatką (zdjęcie nr 2) to czy system korzeniowy malin nie zaszkodzi mojemu trawnikowi, o który staram się dbać do przesady. Mam tutaj na myśli, czy maliny nie zaczną mi wyrastać spod trawnika ? Pytane to narodziło mi się gdyż mówił tak jeden z członków mojej rodziny oraz sąsiad.
System korzeniowy tego potwora wygląda tak
przy wycinaniu czuło się wyraźnie jak trzeszczą odnogi poza tym mnóstwo małych korzeni wczepia się to w ziemię tak, że nawet nie można rozluźnić korzeni, zajmuje to sporą chwilę, żeby ubitą z nich ziemię wydobyć. Nie tak jak przy innych chwastach, potrząśnie się i nadmiar ziemi spada, wszystko mocno zbite, średnica tej bryły około 20 cm
Po wyrwaniu został dół jak po bombie 30 cm, korzenie większe niż kępa. Nawet jeżeli bym to systematycznie wycinała to chyba nic nie da ze względu na te odnogi, poprzecinane korzenie i tak wyrosną od nowa? Dobrze myślę?