Woda się lała i lała
ja kamienie z pomocą chłopców układałam, a w dziurce mieliśmy obserwatora, mieszka w rzeczce szafirkowej koło naszego " Morskiego Oka"
Ja bym pewnie przeganiała, ale eM pokochał od pierwszego wejrzenia
Pomęczyłem się także z częścią przed (póki co) pseudo tarasem...posadzone przywrotniki, róże, cebulki, wysiane nasiona...podczas majówki jeszcze dorwę parę potrzebnych mi tu sadzonek...
Taras to też plan na ten rok...mam już zaplanowane i wybrane...teraz tylko zbierać kaskę...
Też myślę że na wysiewy jeszcze czas, najwyżej w październiku będę jeść
Dziś walczyłam z tym podag..coś tam
Boję się tam coś sadzić, niby wytargalam wszystko ale takich korzeni to ja w życiu nie widział
I jednak mam tylko 4 jarzmianki z czego 2 uciełam liście walcząc z tym podag...
Podzieliłam je i posadziłam na uboczu bo jak mają jakieś kłącza tego potwora w sobie to łatwo mi będzie na kolejną wojnę pójść.
Irenko będziesz zadowolona gdy kupisz m.yellow bird jest cudowna.
Kupiłam dzisiaj kolejny bez nie mogłam przejść obojętnie.
Ostatnio sadzę piwonie floksy i astry wysokie
Nie powiem, ze nic nie zrobiłem...coś tam do przodu ruszyło...ale żeby efekt mnie zadowalał w 100% powiedzieć nie mogę...rośliny jeszcze małe itd...oby przez lato wszystko się rozrosło...
Mimo wszystko wydaje mi się że jest lepiej niż było...
A było tak...tu widać tylko jedno półkole a było 5
Teraz jest tak...
Wysiane są smagliczki, które mają opadać z tego murka i trochę go przykrywać...chyba będzie ok... jeszcze parę innych kwiatów zostało wysianych i posadzone są także cebulki...
Wiem, wiem...te resztki trawy przed nim wyglądają okropnie...ale z tym też z czasem mam zamiar coś zrobić, a dokładnie ścieżkę z grysu...
Za cisami są niskie hortensje bukietowe Dart's Little Dot. Przed nimi miałą zostac róża, ale przeniosłam ją do tyłu i w jej miejsce oraz pomiedzy cisami wsadzę rozplenice Hameln Gold.
Parky jest fajna - polecam, całkiem zdrowa, pachnie, obficie kwitnie. U mnie rośnię obok Pomponelli, ale ta druga później startuje:
Winchester mi nie pasowała, wydałam ją po drugim sezonie. Łapała u mnie maczniaka, szybko miała plamki. Kwitła na dwóch poziomach - z dołu i gdzieś na końcach pędów, kształt kwiatka taki rozczochrany...
Więc wg mnie niewiele je łączy, to prawda