Oj nie, 'swojego' nie oddam. Też przyleciały dopiero tydzień temu, mają gniazdo niedaleko. Może Basiu jeszcze twoje wrócą? Nie mają łatwego życia...
Bocian Romciu, bocian... Ale żeby nnie było- ma zakaz zostawiania 'prezentów'.
No niby Iwonka uprzedzała, że na początku wolno rośnie... Ale twoja piękna i wcale tak długo nie rośnie. Mam nadzieję, że moim się spodoba.
Gosiu u mnie ten kurdupel ma przyrosty ok 2cm rocznie, więc na takiego jak w necie przyjdzie mi poczekać. Mały, można śmiało polecać do niedużych ogrodów.
Nie wiem czy to dobrze widać... ale może coś takiego?? Zamiast tawuły jednej mógłby być czosnek karatawski...
Chciałabym uniknąć kupowania roślin a takie mam do przesadzenia... co myślicie??
Zaraz zrobię zdjęcie to zrozumiecie co oznacza żółta linia. Teren męża zakaz wjazdu. Teren z tyłu domu wygląda tak. jest obsadzony tujami przed garażem wzdłuż ogrodzenia do domu również. Jeszcze zdjęcie mojej altanki
jest już wsiana trawa ponieważ ten teren bedzie dla moich chłopców - przeznaczenie boisko(mamusia tam nic teraz nie wsadzi)
no piękne te tulipaniska u Ciebie rozumiem, że te zeszłoroczne miałaś w ziemi cały czas? U mnie te zeszłoroczne to kompletna klapa
no i stipa ... bałam się, że będzie jej miliony tak się siała z donicy, a Beatko póki co nie widzę ani jednego kiełka ... więc będę zerkać na Twoje pole stipowe za to widzę miliony werbeny miliony
Kamilka te, tylko teraz jak patrzę to one chyba bardziej fioletowo białe kwitną w czerwcu,
A hosty duże to tylko ta jedna taka najbardziej pospolita (chyba bo nie wiem jak się nazywa) ona najszybciej wyłazi i się zieleni, fajne duże rozety daje
9jej też ci kawałek mogę dać ) a reszta to też jeszcze dopiero kły mają.
Dorotko bardzo dobrze Cię rozumiem w sprawie suszy u nas to samo, wprawdzie nie mam piachu, ale deszczu nie było od....ostatniego śniegu....potem były wiatry i mrozy i dwa razy taki deszcz co to jedna kropla spadła na tą płytę chodnikowa , a druga na trzecia z kolei Teraz też nic , tylko 1 minutowa mżawka, cały czas suszy mocny wiatr i słońce wypala, z tego co posiałam w łąkę kwietną, ( w sumie ze trzy litry nasion, nic nie wzeszło bo susza
Takiej suchej wiosny jeszcze u nas nigdy nie było A dla ironii w zeszłym roku wiosnę miałam strasznie deszczową.