Małgosiu, ciekawa jestem, czy kupiłaś Ballerinę? Myślę, że możesz zaryzykować z tą różą.
Zwiesiliśmy dwie budki dla ptaków. zainteresowanie nawet było, zwłaszcza wśród sikorek. wchodziły do budek, stukały, pukały i jednak nie zamieszkały. Myślę, że to przez moją psią bandę, która robi dużo hałasu.
Muszę kupić takie kolorki krokusów. Pięknie świecą na rabacie.
Ależ masz roboty ale i frajdy tworzenia w nowym miejscu
Ja też opóźniona w pracach ogrodowych. Pogoda nas nie rozpieszcza w tym roku.
Śliczne są. Nie przeszkadzałby mi bałagan. Moje jakoś nie chcą się siać. Inna sprawa że obok tego miejsca pies ciągle wykopuje sobie jamę, skutecznie zasypując wszystko w około tonami piasku. Chyba powinnam przesadzić zawilce.
Ciemiernika kupiłaś cudnego. To wschodni? miałam bardzo podobnego ale... znowu, pies wykopał
Mróz na szczęście ominął ogród. Kwiatów magnolii nie przypaliło, listki grujecznika też wyglądają ładnie.
Pod koniec czerwca przytnę magnolię, żeby ją zagęścić.
Czyli warto się nie poddawać! Czaiłam się na nie, ale też mi wcześniej zanikały, i bałam się że i teraz tak będzie. Ale Twoje doświadczenie jest bardzo optymistyczne i dodaje mi odwagi Tylko w takim razie tym bardziej warto kupować w czasie kwitnienia, żeby mieć szanse przynajmniej na siew, jeśli nie na przetrwanie tych pierwszych osobników.
Asia, dokładnie tak jest. Czuję przypływ energii. O karczownikach staram się nie myśleć, choć wykopałam dzisiaj na rabacie takie coś:
Była tam cebulka lilii. Czyli nie ma sensu sadzić w tego rodzaju osłonkach. Inne lilie na szczęście rosną, posadziłam ich dużo. I tak liczę się z tym, że będą mi je systematycznie wyjadać.