Hepatica kwitnie ślicznie, a Chionodoxa już przekwitła. Narcyzy częściowo w tym roku bez liści, bo przemarzły i zrobiły się czarne. Parę tulipanów i czosnków też dostało w kość. Ten mróz późnozimowy bardzo dał im się we znaki.
Kochani, mam nadzieję, że pomożecie mi z nasadzeniami pod tym paskudnym murem wzdłuż aż do altany.
Przygotowałam tu wstępnie dwie umbry i dwie trzmieliny szczepione. Na mur chciałabym puścić róże pnące. W jakich odstępach od siebie powinnam je sadzić? Czy odległość umbry od muru jest wystarczająca? Co dać z przodu przed drzewa, żeby nie było goło? Proszę o pomoc, bo jak widać będzie to najbliższe otoczenie altany i chciałabym, żeby było ładnie. Z roślin które jeszcze posiadam do wysadzenia i wykorzystania: róże rabatowe, bukszpany kulki, hosty. Mam nadzieję, że ktoś się zlituje i coś podpowie. Pozdrawiam serdecznie.
W pracy można oszaleć jak taka piękna pogoda A w ogrodzie masę rzeczy do zrobienia.
Dobrze przynajmniej, że ciekawe rzeczy akurat robię, to mi czas leci.