Zrobiłam dziś na gotowo ten kawałek
Fotkę zrobiłam w trakcie i po latem będzie fajnie widać bo są hortensje, rozchodniki i trawki z serii Mist. Z boku będą jeszcze hosty - szukam niskich i żółtym lub seledynowym zabarwieniu
Ale to jest nic..zabrałam się za gorszą robotę której nie planowałam na dziś.
Prawdziwa masakra do ogarnięcia.
A tu druga rabata, bardzo słoneczna. A właściwie jej część. Po jednej stronie chodniczka posadziłam dwie róże wielkokwiatowe a na brzegu lawenda (kocham lawendę). Pod ścianą zawciąg a za lawendą kilka czosnków główkowatych. Po drugiej stronie natomiast... nic. No właśnie. Plan jest tylko wątpliwości wiele a chciałabym posadzić i już nie poprawiać. Tak jest:
Plan jest taki: przy chodniku rząd lawend z czosnkami. Na środku łezki dwie trzmieliny na pniu, drugie obrzeże z zawciągu. A na środku wymyśliłam liatrę i może jakieś niewysokie trawki. Tylko na zimę to będzie bardzo biednie więc może jakieś kulki bukszpanowe albo miniaturowy stożek z iglaka. Już sama nie wiem...
Oto pierwsza rabata, od frontu. Z tej jestem zadowolona najbardziej, choć nie jest jeszcze skończona. Zaraz wstawię opis co i gdzie jest bo w tej chwili kora jest na pierwszym planie a rośliny dopiero się budzą.
Tak, poszła lupka w ruch, bo oczy mnie strasznie bolały a nie chciałam przerywać roboty
Wrzucam parę fotek krokusów, bo w końcu się pojawiły.
Obcięłam dziś róże, wsadziłam dwie na pniu do donic, dosadziłam do nich stokrotki.
Miłego dnia
Jesienią ubiegłego roku posadziłam klon Crimson Sentry. Teraz patrzę, że na jego pniu pojawilo się cos takiego... Czy to jakaś choroba? Co z tym zrobić?
Witam odwiedzających
Potem odpowiem na wasz wpisy i złożę rewizyty.
Na razie w ramach przerwy w ogródkowaniu piję kawę na tarasie...mmniam jak smakuje, jak ja na to czekałam...słońce, ciepło, wiosna, weekend i kawka z widokiem na ogród i las, ptaki śpiewają jak szalone - szkoda tylko że sąsiad obok naprawia i głośno zapuszcza swój motocykl...też zaczyna sezon
Lecę zaraz dalej do pracy ale wrzucę parę fotek póki jeszcze mam krokusy bo już powolutku pezekwitają...