Oooo, Kochana! Takie drzwi będę mieć właśnie. Pędzel swędzi,ale trzeba jeszcze poczekać. Okna mają świetny wzór. A co na podłogi? Jakie drewno? U nas zwykłe,sosnowe dechy (nawet w kuchni), pobielone, żeby nie zżółkły.
Szkarlatynę złapał w szkole, tylko najgorsze, że nikt nie ostrzegł, że panuje. Na początku myślałam,że to jakaś zwykłą wirusówka.
Wiooosna cieszy ogromnie, ale zapowiadają znowu mrozy....martwię się,by nie było powtórki z zeszłego roku
Odwiozłam dzieci do szkoły i przeszłam się po ogrodzie, pogoda dziś kiepska ale za to w ziemię da się już wbić szpadel
Posadziłam zdobyczne przebiśniegi...
Jak tam po weekendzie dziewczyny ? Ja mam mieszane uczucia. Z jednej strony super bo się wreszcie zaczęło a z drugiej po wczorajszej całodniowej walce w ogrodzie jestem delikatnie mówiąc załamana.
Po pierwsze ogromem pracy jaki mnie czeka
Po drugie co gorsze syzyfowością niektórych prac ( czytaj pies-destruktor )
Ale powiedziałam A to i muszę powiedzieć B
Zaczęłam wczoraj od sprzątania wszechobecnych liści a wydawało mi się ,że na jesień większość posprzątałam
Przeczesałam rabaty póki co tak wstępnie i co najwięcej czasu mi zajęło dokończyłam ścieżkę przy wejściu.
Koniec biadolenia kilka fotek :
tak było :
tak jest :
tak było:
a teraz tak: