No jak widać nie, haha dobrych ludzi zwierzaki i kwiatki kochają A to Elu nie problem jak piszesz w Ślązakach bo tu mieszkają nie tylko ślązacy o czym sama doskonale wiesz bo też jesteś ślązaczką. Problem jest o wiele bardziej złożony. Moje bażanty nawet jak jest ciepło to nas nie opuszczają
Całymi stadami, mam niezłe śmietnisko pod jabłonią, która była przeznaczona do wycięcia ale mój M jednak postanowił tylko ją przyciąc bo to jabłon dla ptaszkówKoty z okolicy też przychodzą się wygrzewać na wędzarniku mojego M i na dach garażu.
Wiem Ewa, że zaglądasz i bardzo się ciesze, też tak mam i Cie rozumie Często bywam u Ciebie i podziwiam Twoje zdolności Pozdrawiam i kwiatek dla Ciebie
To mój M tak dbał o te ptaszki całą zimę a i teraz jeszcze przylatują nawet i bażant.
Ogrodówki Twoje mnie zawsze zachwycały.Jedną okryłam to przeżyła więc jednak warto je okrywać. Zawsze wrzosowisko gałązkami okrywałam a w tym roku jakoś nie zrobiłam tego i widzę, że kilka chyba mi wymroziło Co do róż Haniu to też zeszłej zimy tyle mi ich wymroziło a teraz nawet te nowe co posadziłam jesienią to listki wypuszczają. Mam w planie posadzić kilka nowych w tym roku, pergola już czeka do montowania.
Moje ranniki zaczęły wychodzić a już obawiałam się o nie
A tak je lubie i tak mi się podobają, wiesz jedną okryłam/ bialą bo mniejsza jest i ta przeżyła. A reszta to tak jak na zdjęiu chodz niektóre listki ma zielone i chyba je jeszcze okryję bo znowu idą mrozy U mnie to wszystko jest tak brudne z tego powietrza niestety. Troche ogarniam dom ale wolno mi to idzie bardzo Wole myślec gdzie tu pojechać co zwiedzić
Bardzo proszę o pomoc, bo nie wiem co im dolega. Tuje brązowieją od dołu ale tylko z jesnej strony. Czy to przez przenawożenie? Podlewam nawozem kristalon , w zeszlym roku podsypalem tez nawozem na brazowienie igiel. A moze jakas choroba lub cos je podsikuje? Do tej pory 4 lata rosly pieknie nic im nie bylo. Poradźcie co robić!?