Ja wiem tylko jedno, Rosahumusu nie rozdają za darmo, to ciężka kasa jest na ich efekt działania trzeba długo czekać, a kompost możesz wyprodukować sama nawet za płotem, albo w termokompostowniku, który schowasz w kącie ogrodu. Nic tak nie działa jak żywa materia organiczna.
Kup kompost, lub zrób kompost i tyle moich rad. Czytaj jak wzbogacać glebę, rób to a nie ładuj kasy w proszek czy butle czegoś co da efekt za kilka lat albo i nie.
Jest tyle podpowiedzi nie tylko obornik i kompost, przeczytaj uważnie, skoszona trawa, liście.
Preparaty albo jeden albo drugi, naraz niekoniecznie. Wiosną możesz zakopać na grządkach zakupiona w workach próchnicę, ukorzeniacz.
Lanie Tych preparatów to wersja dla bogatych. I efektywność nigdy nie będzie taka jak materia organiczna. To trochę utopia, ja za bardzo nie wierzę w to. Wierzę w kompost. Kup kompost a nie preparaty.
Za 6 kg Rosahumusu za 250 zł, kupisz pewnie wywrotkę kompostu. A efekt dużo bardziej widoczny niż drogi płyn.
Napisałam i usunęłam, bo nie chciałam Wam robić przykrości ale jesteście szybcy. Ale póki co podtrzymuję tezę, że nie zrobię tego.
Nie mam w tej chwili ochoty na ekspansję, mam wielkie chęci na pracę, którą kocham i spełnianie swoich marzeń ogrodowych Wystarczy mi ogrodowisko, instagramy nie są mi potrzebne do szczęścia
E tam, wcale nie po ptokach
Teraz zaczyna się najbardziej niebezpieczny okres dla drzewek owocowych. Tak się złożyło w tym roku, że praktycznie do teraz nie było mrozu (oprócz kilku dni w grudniu) i było bezsłonecznie. Wiec jeśli ktoś w grudniu nie pobielił, to obyło się prawdopodobnie bez szkody dla drzewek.
A bielenie drzew ma spowodować, ze pnie drzew nie będą się ogrzewać od promieni słonecznych. Bielenie sprawia, że promienie słoneczne odbijają się od pnia i jest on mniej nagrzewany.
Nagła zmiana temperatury spowodowana silnym nasłonecznieniem zimnego pnia może spowodować pękanie kory. W nocy, gdy temperatura spada znacznie poniżej zera, kora kurczy się, natomiast w dzień, gdy padają na nią promienie słoneczne, rozpręża się. Takie ciągłe zmiany powodują, że kora zamiera i na wiosnę odpada od pnia. Drzewo jest wtedy bardziej podatne na ataki szkodników i chorób grzybowych.