Nie spodobało mi się: za wysoko i nierówno. Muszę wyrównać żwirem:
Teraz trochę lepiej. Na resztę gruzu dam jedynie żwir.
Dzisiaj źle się pracowało ponieważ mróz trzyma ziemię i trudno było wybierać kamienie (poprzymarzały). Ze żwirem podobnie.
cdn.
Tak jak obiecałem:
plan przewiduje wyrównanie własnej drogi leśnej prowadzącej do "Pasieczyska". Koleiny na drodze miejscami powodowały tarcie podwoziem po garbie na środku drogi. Przy okazji chciałem się pozbyć starych betonowych fundamentów, wykorzystać drobne kamienie ze starej sterty:
wykorzystać stary, poprzerastany żwir.
Pierwszy etap: przewiezienie i tłuczenie betonów w drugim dniu zakończony:
No właśnie! Te bordowe i inne miały wykształcone kwiaty, ale się nie rozwinęły. Może to był wciornastek, ale ja nie mam pojęcia jak wyglądają objawy żerowania. Na moje oko to wszystko było Ok. Tych parę bidulek zakwitło.
właśnie nie ....nie podobają mi się one tam -przy tym grafitowym płocie wyglądają ponuro .....
chcę tam jedno ładne reprezentacyjne drzewo na środku ....może otoczone jakimś niskim żywopłotkiem i kule buksowe z trawkami hakone .....jak myślisz ?
o takim czyms myślę
idę na nockę dziś ,więc teraz wklejam rysunki jeszcze raz -zrobione aparatem ...lepiej czytelne ?
a i jeszcze...... bardzo jestem wdzięczna ,że chce Ci się takim miotającym się ogrodnikom pomagać dziękuję
całość
przód z bokiem
na ten przedogródek i bok plan mam taki :
żywopłot z cisa hicksii (mam ) .....
.i tu zastanawiam się ,czy dobrze by wyglądał żywopłot mieszany .( całość boku ma długość 46metrów)....np.
w przedogródku tuja szmaragd,dalej cisy ,aż do tyłu za skalniakiem (tam jest skarpa i wąsko ) a pózniej z świerka serbskiego i na końcu ze szmaragdów lub cisów ???
żeby nie był monotonny ......
ogólnie najbardziej zależy mi na zasłonięciu przedogródka ....a z boku.-jak najwęższy,dlatego cisy ....i dopiero z tyłu mocna zasłona od wiatru przede wszystkim(dlatego serby ? )
nie przerażaj się ,że chcę wszystko rozkopać i tak muszę ,bo cisy posadziłam 30 cm od siatki ....Kochana Toszka mi uświadomiła jaki to błąd -do cięcia przedewszystkim.....
w przedogródku i na boku domu chcę ,żeby były kulki bukszpanowe ....a co do reszty ,to nadal się motam co jeszcze ....
żeby nawiązac do tych buksowych kulek ,to z tyłu też je planuje dać ....
nie chcę od razu na tyły przechodzić z planem ,bo boję sie ,że się pogubisz w moim chaosie
O. świerki zostawić, derenie dosadzić na linii do tego krzesełka, a przed imi te byliny, o których mówiłaś. Można je wymieszać z kulkami, które chciałaś, wtedy zimą nie będzie tak pusto.
W przyszłym tygodniu w kalendarzu zagości marzec. Pierwszy z wiosennych miesięcy. Mimo nocnych przymrozków w okolicach -5 stopni i braku śniegowej pierzynki, ogród ma się dobrze. Cebulowe są chyba genetycznie uodpornione na taka pogodę, bo ich kiełki nie wykazują żadnych oznak przemarznięcia.
W warzywniku widać już pierwsze wschody wysianych jesienią nasion. Szpinak już widać. Zrębki z pociętych miskantów rozrzuciłam na puste grządki. Posłużą jako napowietrzacz mojej ciężkiej gleby.
Nieźle wyglądają rododendrony i kiścień. Czekam na ocieplenie, żeby przyciąć wrzosy.
Nie planuję wysiewów roślin w pojemniczkach z powodu braku odpowiednio nasłonecznionych parapetów. Dokupiłam nasiona warzyw: cylindrycznej rzodkiewki, buraka opolskiego i czerwonej kuli, kopru i wczesnej marchwi. Dokupię jeszcze cebule dymkę. Ciekawa jestem, czy uda się eksperyment z jesiennym wysiewem pietruszki, sałaty zimującej i marchwi. Jeśli nie, to trzeba będzie powtórzyć wysiew w pierwszej połowie marca.
Ten sezon zapowiada się leniwie. Skończyło się miejsce na nowe nasadzenia. To, co mnie irytowało, zostało zmienione w zeszłym roku. Nie mam żadnych chciejstw na liście. Oby tylko było zdrowie i siły, żeby pielęgnować to, co jest.