Azofoska jest używana, bo mam za mało kompostu. Nie mam też dostępu do obornika. Hortensje, róże i miskanty podlewam gnojówkami. Reszta radzi sobie tylko korzystając z wiosennego nawożenia azofoską i jesiennego polifoską. Na cały ogród poza warzywnikiem zużywam ich po ok. 4 kg. Staram się nie przesadzić, żeby nie zasolić gleby.
Mam dwie hakone: żółtolistną i zielonolistną. Pierwotnie posadziłam je na nieodpowiednich stanowiskach i w zbyt gliniastej glebie. Przez dwa lata kiepsko rosły. Wiosna żółta przeniosłam do cienia, a zieloną na słońce. Posadziłam w ziemi kompostowej, dbałam o podlewanie i ruszyły z kopyta.
we wrześniu wyglądała tak
zielonolistna
w lipcu
żółtolistna w lipcu (w okolicach hortensji Anabell)
Należy zacząć od tego, że aby cokolwiek dosadzić pasującego siedliskowo (o tych samych lub podobnych wymaganiach) do owych borówek to dobrze by było popracować nad całą ziemią na tej rabacie, a nie tylko nad dołkami.
Warto by było zacząć od sprawdzenia ph pomiędzy dołkami borówek. Potem zaś podjąć działania adekwatne do otrzymanego wyniku. Ta rabata powinna być kwaśna (ph co najmniej poniżej 6 i próchniczne, organiczne podłoże) tak by borówki mogły spokojnie "wyhodować" sobie mikoryzę i aby ta mikoryza miała doskonałe warunki do życia. Dobrym towarzystwem z roślin użytkowych jest np. żurawina wielkoowocowa (jest płożąca i tworzy zimozielony -a po prawdzie bordowy dywan), ew. poziomki. Z ozdobnych spokojnie mogą rosnąć azalie japońskie, carexy, ale także miniaturowe rudbekie czy też liliowiec Stella de Oro. Żurawek nie polecam w tym miejscu ze wzg. na ryzyko opuchlaków. Na tej rabacie można posadzić cebulowe irysy lub takież lilie orientalne. Wszystkie wymienione rośliny lubią (lub nieźle rosną) na kwaśnym podłożu.
ja bym nad jakims placykiem z ławeczką pod brzozami może pomyślała. tak by było z niego tez widać ściankę wodną. może kółko? to szare to niskie bylinowo-trawiaste rabaty (tak by nie przysłoniły za wiele. reszta to trawnik. trzebaby tylko dopracować przejścia z chodnika na trawnik by wszędzie dało się przejśc ale to już w realu najłatwiej.
wiesz ze lubie linie proste ale wg mnie masz zbyt wiele mieszanych nasadzeń by prostować rabaty i skoro zdecydowałaś nie na ściezki w takim kształcie to chyba tak Ci w dusz gra co?
Nie mam zdjęc z tamtego miejsca bo tam juz nic nie rośnie praktycznie, no moze chwasty
Myslałam o miejscu za skalniakiem, na skarpie, bardziej pod drzewami ( bliżej płotu)
Na skarpie za rojnikami, dalej barwinek sie ściele i tam juz nic nie rośnie.
Edit: mam zdjęcie.
Wpadł mi do głowy pewien pomysł,może głupi ale niech tam . Najwyżej mnie wyśmiejecie
A gdyby tak otoczyć te świerki takim półokręgiem z zimozielonych poduch? Tak żeby między świerkami a nimi zmieściły się jeszcze trawy ? Np m. Variegatus.
Te półkule nie jednakowej wielkości,największa między niwakiem a świerkiem (bliżej świerka) a dalej coraz mniejsze.
I ja lubie różne połączenia roślin.
Może nie wszystko wyszło mi idealnie.
ale cóż sama sadzę, wymyślam i czasami błędy robię.Albo coś mi kolorystycznie nie pasuje, to przesadzam, dosadzam i tak dalej
Tak domek mam drewniany.Malowany sadolinem.
Mój mąż taki wymyslił i tak potem realizował.
Czyli w dobrych warunkach rządzi się swoimi prawami.
Fotke zostaw, niech świeci dobrym przykładem i niezawodnością.
Ja też jestem bardzo zadowolona ze swojej, żeby było jasne