No ciekawe kiedy posadzimy te bratusie, bo jak narazie to prognozy nie są optymistyczne na marzec, nie mówiąc o zblizajacych się mrozach...oby nie było strat
Serce do roślin trzeba mieć, nawet wtedy gdy są już "na wykończeniu". A może wtedy najbardziej ono się uzewnętrznia. Mnie często udaje się odratować takie zabiedzone. Nie zawsze je potem u siebie zostawiam, ale liczy się, że starania na marne nie poszły.
Tak było i w przypadku tego dendrobium. Były 3 pseudobulwy już po przekwitnięciu, i jedna jakaś mikra część z listkami. Pani już wyrzucała na śmietnik, Udało się zabrać. Posadziłam do nowego podłoża, całe lato dawałam jeść, Nowe przyrosty były. to je odjęłam, a na tych pozostałych doczekałam się dwóch kwiatków. Teraz mam jedną zdrową sadzonkę i szansę na kolejne, ze starych bulw.
Trzymajcie kciuki.
Ostatnie parę dni wolnego, więc siedzę na forum i wykorzystuję to na maksa latając po wątkach Pogoda zdradliwa, bo przez okno wpada dużo słońca, ale jak się wyjdzie na dwór to zimnem tak owiewa :/ Z obserwacji przyrodniczych dostrzegłam coraz więcej cebulowych, co bardzo mnie cieszy Dzisiaj ciszy ogrodowej nie ma, bo u sąsiada się remont dachu zaczął - więc harmider na całego
Niedługo mam zamiar takie bratusie znowu w donicy posadzić
W poprzednim moim poście ze stycznia pokazywałam startujące po zimie dendrobium, dziś już jest kwiatek. Niestety na razie tylko jeden, ale z tyłu jeszcze jeden pączek chce rozkwitnąć. Nie jest to okazały egzemplarz, dostałam kilka bulw z podziału od znajomej, miały iść na śmietnik. Ale u mnie jeszcze zakwitły, znam kolor, a po przekwitnięciu, będę czatować na młode przyrosty.
Historii ogrodu cd.
Przez następny rok w ogrodzie pracowałam, szkółka bylinowa stała się moim drugim domem. Dokupowałam więcej żurawek, sadziłam głównie byliny. Niektóre żurawki, tawułki arendsa wypadały szybko, ale myślałam, że tak ma być, nie wszystko się przyjmuje. O opuchlakach jeszcze nic nie słyszałam. Na kolanach dłutem i młotkiem robiłam dziury w ziemi, by zrobić choć dużą dziurę pod rośliny. Ten kto ma ziemię gliniastą wie oczym mówię. Łopaty nie da się wbić. Do dziur wsypywałam ziemię z worków, które taszczyłam z marketów budowlanych. Każdą wolną chwilę spędzałam w ogrodzie, ale nie wpadłam na to, żeby zrobić choć jedno zdjęcie. To był też okres jeżówek. Zdjęcia z lat sezonów późniejszych, więc to tylko te które przetrwały.
wyglądają jak trójka kumpli wracjąca z imprezy ze spuszczona głową Będzie afera czy nie
a tak poważnie to bardzo fajnie
Musiałabym 2 dokupić , czyli tak samo jak trzmieliny Miałam nadziejż,ę coś wykorzystam nie dokupując
a gdybym go wsadziła obok tarasu podsadzonego żurawkami ( które taż mam ) Wtedy cyprysik obtusa draht rosnący tam poszedłyby gdzie indziej.
Na zdjęciu jest kulka, nie sugeruj się nią Miał być mariken ale może tu też pasowałaby trzmielina na pniu ?
Danusiu co może być przyczyną powyginanych przewodników ?
Część moich serbów ma takie wiotkie czubki a teraz dodatkowo ciężki śnieg bardzo je ponaginał... czy cięciem jakoś mogę je naprostować czy tylko opalikować i czekać ?