Kiedyś będzie tu ogród
23:38, 12 sty 2018
Elu witaj serdecznie. Spacerowałam cichaczem już kilka dni temu u ciebie.
Hm... no nie da się ukryć że jam kobieta słusznych rozmiarów... ale że aż przez monitor wyłażę...
Jak zaczęły padać mi rośliny i złorzeczyłam na moją glinę pewien wspaniały, doświadczony Ogrodnik uświadomił mi, że mam skarb w ogrodzie, taki surowy diament, tylko muszę go oszlifować. U mnie poza rabatą anabelkową wszystko jest rozgarniane i przekopywane ręcznie, bo niestety o ciężkim sprzęcie mogę zapomnieć. Z tego też powodu prace idą w tempie nie do końca zadowalającym, ale rączki tylko dwie posiadam...
I z czasem różnie...
Co do obornika to chyba nie potrafię udzielić ci jednoznacznej odpowiedzi. Ostatnie lata są jakie są i nie koniecznie daną robotę można wykonać w optymalnym (czy przepisowym) terminie. Jakby ziemia nie była zmarznięta to napisałabym rozwalaj i wpuszczaj pług. No... ale zamarzła. Mus czekać, aż ktoś mądrzejszy w temacie się wypowie.
Motylkowo dla ciebie...
Hm... no nie da się ukryć że jam kobieta słusznych rozmiarów... ale że aż przez monitor wyłażę...
Jak zaczęły padać mi rośliny i złorzeczyłam na moją glinę pewien wspaniały, doświadczony Ogrodnik uświadomił mi, że mam skarb w ogrodzie, taki surowy diament, tylko muszę go oszlifować. U mnie poza rabatą anabelkową wszystko jest rozgarniane i przekopywane ręcznie, bo niestety o ciężkim sprzęcie mogę zapomnieć. Z tego też powodu prace idą w tempie nie do końca zadowalającym, ale rączki tylko dwie posiadam...
Co do obornika to chyba nie potrafię udzielić ci jednoznacznej odpowiedzi. Ostatnie lata są jakie są i nie koniecznie daną robotę można wykonać w optymalnym (czy przepisowym) terminie. Jakby ziemia nie była zmarznięta to napisałabym rozwalaj i wpuszczaj pług. No... ale zamarzła. Mus czekać, aż ktoś mądrzejszy w temacie się wypowie.
Motylkowo dla ciebie...
Kowalik
Bogatka i Uboga