kosodrzewiny
(je. chciałabym posadzić po dwóch stronach mostku
młode juki
pięciorniki (3 szt), tawułę (zdjęcie), którą nieco bym pomniejszyła
Oczywiście chciałabym tam dosadzić kilka białych lilii i kolorowe mieczyki (sezonowo).
proszę pomóżcie mi to fachowo zaaranżować, czuję, że ta rabata może być piękna ale tylko przy waszym udziale
całośc jako obrzeże chciałabym wyłożyć cegłą, nie mam pomysłu co z obwódkami roślinnymi
Jakie macie pomysły, może moje rośliny nie nadają się, proszę o sugestię.
"3" to rabata od drugiej strony pergoli (lustrzane odbicie) ale jesienią dopiero ją przekopałam i nie mam pomysłu
"6" to piękna różowa piwonia, której na razie nie będę wykopywać, niech jest sobie na razie taka samotna...
1 i dwójkę chciałabym połączyć rabatą długą na ok. 4 m i szeroką max na 2,5 m.
przez tą rabatę chciałabym puścić imitacje mostka, który zrobię z rolbordera.
Na "zbyciu mam:
irgę płożącą
jałowce:
"2" to rabata z "pergolą na której rosną dwa powojniki (justa i julka) oraz lilie, tulipany, kilka przetaczników, dwa młode krzaczki małych, drobnych astrów
jako obwódka rosną tam gozdziki (jasne o szarych listkach)
O tak, ogrom, prac nas czeka,
Tą pierwszą jaką mam działkę już od kilkunastu lat.To była łąka i trochę takich krzaczorków.A te to są same krzaczorki i drzewa.Brr.
Ogrom pracy.
Ale ważne w , że tą naszą przedłuża i nawet w bok idzie.I będzie teraz duży areał.
Marzy mi się w tym roku w lecie przejść ,sie po zielonej trawce tylko na nowym terenie i pomyśleć. Co i jak tu zrobić.
A czy tak będzie ? Zobaczymy .
Za życzenia dziękuję i pozdrawiam cieplutko.
hortensja Dębolistna
Ponieważ czas zimowy z lenistwa nastraja mnie na rozmyślania o ogrodzie, wpadłam na "genialny" pomysł, że bez ciężkiej roboty na działce to nie da się wypoczywać. Więc wymyśliłam fundamenty moich przyszłych działań a o aranżację poproszę Was:
Wymyśliłam, że na prawie samym środku działki zrobię kolejną rabatę łączącą dwie odległe od siebie (już istniejące).
po lewej stronie jest "1" rabata na której jest dużo (floksy, róża, jeżówki...)
Oto ona na koniec lata
"2" to rabata z "pergolą na której rosną dwa powojniki (justa i julka) oraz lilie, tulipany, kilka przetaczników, dwa młode krzaczki małych, drobnych astrów
cdn...
O wiesz, co to rzekomy staw ?Miałąś też coś podobnego ? Współczuję.
I ,że kolejne operacje i staw się nie chce zrastać.Straszne.
Ale cóz.Takie doświadczenie i i syna i nasze.
Ale on najwięcej cierpi po każdej operacji zwłaszcza tego bólu, potem ponownego próbowania chodzenia . ... ech,,,,
Dziękuję za te życzenia i kibicowanie.
Przyda się bardzo.
podejrzewam,że prace na działce będą posuwać się pomału.
Ale ważne ,że będą.
Mój ciemiernik od śniegu i mrozku się skulił.
Ale jest z kwiatuszkam,i dalej
Nas trochę sytuacja znusza do tego,żeby tearz to robić.
Ten tydzień moje chłopaki ( mąż i syn ) robili już wycinki.
I dzisiaj.
I na następny tydzień moze uda się ze 3 razy pojadą.
To pomału prace pójdą do przodu.
Potem jak syn pójdzie do szpitala . Znowu to samo, po raz 3 operacja.
I już chodzenie ograniczone, potem o kulach.I inne rzeczy na głowie będą.
To i mąż zostanie sam z pracami na jakieś dwa, czy miesiące.
Zobacz na poprzedniej stronie u góry napisałam i przypomniałam co się stało i mamy za kłopot .Syn w szczególności.Ale i my rodzice.
A teraz mąz i syn i tak robią ile się da.
I na ile czas wolny na to pozwala.
Szadź okrywa delikatnym pancerzem roślinki rosnące w ogródku. Najpiękniej jest rankiem. Drzewa są pokryte świetlistą szadzią. To tak, jakby pokrywały je miliony gwiazdek. Lecz wystarczy tylko lekki dotyk, a szadź opada. W takie dni ogródek wygląda uroczo i ale tajemniczo.
Gdy sięgam pamięcią wstecz to uzmysławiam sobie, ze kiedyś każda pora roku była bardziej wyrazista. Zimą dzieci biegały z sankami, śnieg sypał, były ślizgawki. Dziś jest 20 styczeń, niby poprószyło troszkę, ale już stopniało. O zjeżdżaniu na sankach z górki dzieciaki tylko marzą. Gdy przychodziła wiosna nie było to takie raptowne jak przez kilka kolejnych lat. Z zimowych kozaków wskakujemy od razu w letnie obuwie, z zimowych kurtek w krótkie rękawki, a gdzie czas na trzewiki ( w sumie to całą zimę można przechodzić w trzewikach). Jak już przyjdzie lato to u mnie (okolice Sandomierza i Tarnobrzega)nadchodzi czas nieubłaganej suszy. Potrafi nie spaść ani jedna kropla deszczu przez dwa miesiące, a słońce praży co dzień. Nad morzem jest inaczej, wychodzi ciemna chmura i już leje bez opamiętania. Takie to dziwne pory roku mamy.
Cóz życie często jest nieprzewidywalne.
A u mnie nader często zsyła rożne trudności.;(
Tak, dużo , ba ogrom pracy przed nami z tymi nowymi działkami.
-----------------------------------------------------------------------------Marzy mi się na lato tam wyrównany teren i chociaż zielona trawa.
A czy damy radę to zrobić ?
Nie mam pojęcia.
Samemu trudno i długo.Ale cóz.Będzie jak będzie.
Najważniejsze,żeby w końcu teraz ta operacja syna udała się i przyniosła oczekiwane w końcu rezultaty.Och,ż
eby ten staw w końcu się zrastał z kością
A na mojej już pierwszej działeczce, bo chyba tak będę tak teraz ją nazywać jest lepiej i zdecydowanie ładniej.Nawet zimą