Haniu Może i troszkę za wcześnie na kopczykowanie róz, ale zapowiadają już nocne przymrozki, a w następnym tygodniu pokazują u mnie w nocy nawet do -10 i na bank ziemia mi zamarznie. Nie dam też rady na szybko okopczykować tylu róż bo wracam z pacy to już ciemno. Nie mam też gdzie tylu worków z ziemią zeskładować w pomieszczeniu żeby nie zamarzła.
Wiosna Ciebie zapowiada się nie tylko kolorowa ale i pachnąca
Ja kupię już podpędzone hiacynty bo się zgapiłam i wszystkie wysadziłam na rabaty.
Pozdrowienia zostawiam
a to od pewnego czasu też stały bywalec - czarnogłówka, albo sikora uboga. Sama już nie wiem
wlazła do filiżanki
no i wszystkim znana i lubiana bogatka
A to zagadka ornitologiczna. Przejrzałam cały atlas ptaków i żadnego nie dopasowała do tej ślicznoty. Pewnie Bogdzia rozwikła zagadkę .
fajnie wiatr mu czuprynkę rozwiał
mam też zdjęcia z dziś, ale wrzucę za chwilkę
Mam wrażenie, że im więcej czytam tym mniej wiem. Na mojej rabacie podokiennej posadziłam 2 cisy hicksii. Nie pytajcie czemu 2 -nie wiem. Przed nimi 3 hortensje bobo. I teraz jak na to patrze mam dylemat. Dokupić trzeciego hicksii i najwazniejsze - czy da się ten gatunek prowadzić w stożek? Docelowo chciałabym żeby te stożki nie były wyższe niż jakieś 100 - 120 cm. Jeśli się da to w jakiej odległości powinny być posadzone od siebie i od hortensji? Jest to w ogóle wykonalne?
Poniżej odważę się zamieścić zdjęcie poglądowe.
Niebieskie to trawki - turzyca bronze lub hakonlechoa. Pod drzewkiem na pniu (nie jestem zdecydowana jeszcze jakim) piórkówka japońska. wzdłuż krawężnika niski żywopłocik z bukszpanu. Trzy zielone kulki to kulki bukszpanowe.
Basiu, też tak myślałam, bo ani przedtem, ani potem taka sytuacja mi się nie zdarzyła. Najśmieszniejsze było to , że ja nasion ogórków nie zbieram, kupuję w sklepie, ale widocznie i producenci nasion mają sobie wiele do zarzucenia.
Nareszcie dziś spacer bez wody! Słońca, co prawda, nie ma ale koniec listopada, to nie babie lato, nie ma czego się spodziewać.
cięcie niby niepozorne, a tyle gałęzi się uzbierało
huśtawka schowana na zimę
udało mi się to wszystko podzielić na grubsze i drobniejsze gałęzie i oddam sąsiadowi do spalenia.
wczoraj mieliśmy pracowity dzień, ale wszystko udało się zrobić - orzech obcięty, trawy powiązane, połowa róż zakopczykowana, altanki ostreczowane
po obcięciu wygląda tak. Trochę dłuższych gałęzi zostało, bo sąsiadki auta stały na podjeździe, a nie było Jej w domu, żeby przestawiła, więc nie ryzykowaliśmy .