Mieszkam w sąsiedztwie lasu, który zatrzymuje większe podmuchy wiatru, ale czasem też dobrze hula. Było nawet tak, że chciał nam wiatr porwać dach, odrywał po kolei blachy. Mąż w nocy podczas burzy latał po dachu z młotkiem i przybijał je. Później zrobiliśmy podsibitki i nie podrywało nam już blach.
Za miłe słowa dziękuję i zapraszam częściej.
BASIU dziękuję za miłe słowa i za to, że zaglądasz.
URSZULKO ja ciągle coś dorabiam i jeszcze sporo nowych ozdób pokażę, więc zapraszam.
KASIU dzielę się z Wami tym co robię i to mnie satysfakcjonuje.
RENATKO u mnie w altance jeszcze w ubiegłym tygodniu ładnie wyglądała kwitnąca bakopa, a dekoracje już robię, bo nie dam rady zrobić wszystkiego na raz. Ty też zdążysz