Dzięki Jolu, przywołałaś mnie do pionu. Mus iść po rokitnik i zebrać różę. Może i tarninę gdzieś upoluję, ale w tym roku raczej mizernie. Przymrozek majowy załatwił wszystko.
Czas podnieść się z krzesełka!
dziś było ostatnie koszenie w tym sezonie i wygrabiłam liście. Grab ienia jeszcze całe mnóstwo przede mną, bo orzech ciągle liście trzyma.
jesienne, słoneczne poranki zachwycają mnie niesamowicie. Takie cudownie matowe, zamglone lekko, ach...