Jak czyszczę te rabaty to czasem sobie myślę "I na co mnie to było???"
Ale potem wstaję z kolan, patrzę na rosnący za płotem dom i cieszę się jak głupia .
Kiedyś może będzie mega bosko .
Nie ma najmniejszej szansy na przejęcie poruderowej?
Aaa, faktycznie .
Taki jest plan, to ma być taka całoroczna strefa relaksu oddalona od domu.
Orszeliny nie pamiętam, ale chętnie przyjmę o ile nie wymaga jakiejś strasznej gimnastyki w zakresie przygotowanie podłoża jak np. rodki .
Ale pamiętam, że obiecywałaś mi Memory .
Rośliny z tej rabatki powędrują pod brzozy. Ta rabatka musi zostać zlikwidowana bo w tej ścianie będziemy wstawiać (kiedyś) drzwi balkonowe i okno.
Ja też momentami nie ogarniam . A koniec jest raczej daleki... .
Ale zaglądaj koniecznie!!!
Chętnie się wypowiem ale czy mogłabyś pokazać troszkę więcej zdjęć? Jak wygląda dom z tej strony? Tam jest spadek wytarasowany i rabata niżej na tym boku?
Super Ewo jak będziesz mieć chwilkę doradż jak poprowadzić linię rabaty z boku domu /fotka na poprzedniej stronie/ tam rosną 2 brzozy i początkowo miały być 2 kwadraty z drzewami pośrodku ale do koszenia to nie będzie fajnie to strona południowa.Na brzegu skarpy chciałam posadzić proso a niżej rosną derenie.Ten długi prostokąt ma najsłabszą glebę
Też się nią zachwycam. Tym bardziej, że plan jest taki... tylko brzozy. Jednak magnolie kradną moje serce wszystkie. Dlatego dwie zasadziłem, a w zasadzie przesadziłam ze starego ogrodu. Uwielbiam też Umbry, dlatego dopytuję o zdjęcia
A co do tiarellek, to ja mam chyba odmianę Pink Skyrocket i jest totalnie bezproblemowa. Rośnie już od kilku lat w jednym miejscu, czasami nawet nie zetnę wiosną a one nic sobie z tego nie robią.
Przyznam się, że namieszałam na niej niemiłosiernie ale mimo to, a może właśnie dlatego uwielbiam!!! Lawenda z różanką, sosny, rodki, brzozy, trawy, lilie, piwonie, nic niby nie pasuje a ja ją kocham!!! Chyba kokocha ze mnie
Helen - cieszę się, że się podoba Basiu - z korą zrobiło się tak porządnie Łucja - no tak jakoś Kasia - no tak w nieskończoność to nie ale rzeczywiście sporo mam miejsca na sadzenie Iwonka - mam nadzieję, że ta kora trochę utrudni życie chwastom , mnóstwo miejsca nie obsadzone, nie dałabym rady z gołą ziemią. Rzeczywiście, ogarnianie wzniesień to wyższa szkoła jazdy . Ale znakomicie dajesz sobie z tym radę. Tar - a widzisz, zapomniałam, ze jest tam jeszcze jedna karłowa hortka . Przydałaby się jeszcze druga. Chcę też w pobliżu brzozy przesadzić kalinę na pniu. I zastanawiam się czy nie wetknąć tam kilku jakichś niskich, kulistych krzaczków - myślę o tawule brzozolistnej. Asia - dziękuję . A co Tobie kochana nie idzie?
Joluś - oprócz brzozy i cisów, które widać jest klon Sango Kaku, kalina Kilimandżaro Sunrise, 3 miskanty, 5 hakonek i 6 kępek ID. W najbliższym czasie dosadzę tam kilka rozplenic Hameln - siewek z frontowej. W planach dosadzenie dodatkowych hakonek i jakichś bylin.
Madziulka - to prawda, kora zawsze dodaje uroku . No i trawka, ale to za chwilkę .