Trzy jabłonie - marzenia o ogrodowym azylu
16:57, 29 paź 2017
Mój kolejny powrót na łamy forum... kolejny sezon za nami, mokre i kapryśne lato, ślimaków w brud, ale za to żadnego podlewania i martwienia się na wyjeździe o rośliny. We wszystkim można znaleźć jakąś pozytywną nutę.
Mój ogródek ani się nie powiększył ani nie zmniejszył, ale rośliny nabrały gabarytów
niektórym w tym do twarzy innym mniej, ale wszystkie wyglądają na zdrowe i zadowolone. Pomimo zbliżających się dużymi krokami chłodów, grzecznie poddają się działaniom Matki Natury. Niektóre wyłysiały, inne posiwiały, a co niektórym wiatr dał się we znaki i porządnie wytarmosił
Kilka zdjęć dla przypomnienia...
Mój ogródek ani się nie powiększył ani nie zmniejszył, ale rośliny nabrały gabarytów
Kilka zdjęć dla przypomnienia...

















