Glicynia ma z 10 lat. Przycinam ją, a teraz wypadało by podciąć jej korzenie, tylko nie wiem czy jesienią, czy wiosną.
Zostawiam jesienne lampiony, mam tak udekorowanych 6 sztuk.
Aniu, one tę barwę ze zdjęcia mają aż do wiosny. Bardzo intensywna jest. W masie z pewnością będzie widoczny z dużej odległości. U mnie ze względu na rozmiary działki zdjęcia z dużej odległości zrobić się nie da.
Mam takie z grudnia 2015
Nie ma, świecimy w szklarni, by dokończyć prace związane z powstawaniem nowego kompostownika liściowego.
Kompostownik skończony, zdjęć na koniec nie ma. Ale tak było. 14,5 m siatki ocynkowanej, 5 szpikulców do wbicia w ziemię, trochę drewna, praca na dniówkę dla 1 osoby, druga pomocniczo. Dodatkowe prace to wycięcie i wykarczowanie części rozrośniętej śnieguliczki.
To chyba raczej niemożliwe, w ogrodzie zawsze coś jest do zrobienia. Zanim doprowadzę go do takiego stanu, który mnie będzie satysfakcjonował upłynie jeszcze sporo czasu.
Miło mi bardzo,że tak pozytywnie odbierasz mój ogród. Dziękuję serdecznie!!
Pszeniczna Agatko, cieszmy się kolorami póki są. Nawet jeśli czasem dają po oczach. Dzisiaj w radiu usłyszałam, że Brazylijczycy przyjechali do nas oglądać przebarwiające się drzewa. Nie znane im jest to zjawisko.
Dzisiaj Dzień Drzewa. Mądrzy ludzie z tej okazji mówili, że kontakt z drzewem, z jego historią daje człowiekowi poczucie stabilności, ciągłości, więzi.
Klon Ginnala przebarwia się narazie tylko na prawym przedpłociu. Od północy rośnie.
Ambrowiec (posadzony na zewnątrz dla przyszłego zrównoważenia brzóz) też ruszył z nabieraniem kolorytu/
Dziękuję za piękne opisy ja też pożegnałam się z chopinem, kwiaty miała ładne ale pokrój krzaka mi nie pasował.
Eden jest cuuudna u mnie dopiero drugi sezon puszcze pędy
Makusiu, bo człek istotą wielce skomplikowana jest.
Kiedy ogląda rabaty żwirkowe, to podziwia na nich przewidywalność, ład, porządek.
Potem leci z wizytą do ogrodów bylinowych i wzdycha uniesiony cudownymi plamami i kształtami i zapachami.
Po drodze zahaczy o ogrody różane. A potem nadchodzi jesień. Róże ledwie dyszą, byliby powalone pokotem, zieleń szmaragdów, cisów i bukszpanów już nie wystarcza i patrząc na to szare niebo i kałuże chce się kontrastów. Nawet jeśli one czasem przypominają turecki dywan.
Półksiężycowa nałożona na długą prostą