Violu, Iwonko! Z każdej wiadomości od Was cieszę się jak z listu od siostry!
Trzymajcie się ciepło.
Iwonko, suche główki jeżówek jeszcze mam w altance. Nasionka wyłuskam i mogę podesłać. Po co mam tym myszy karmić. Co prawda one nie odmianowe, ale jednakowo cieszą jak z własnego siewu. Z 10 sadzonek od Małej mi, mam już piękną grządkę!
Będę wstrętna i wtrącę swoje trzy grosze. Jakoś tak mi się wydaje, że ostatecznie wszyscy będą jednak schodzić schodami na lewo od rabaty i gnać do biesiadowiska przez trawnik. Może jednak zostawić tę rabatę pod domem i ją tylko zmodyfikować. Pisałaś, że taras będziesz jeszcze robić. Te schody schodzące na bok aktualnie na rabatę wydają się być trochę bez sensu. Może robiąc taras po prostu je zabudować, taras by się powiększył, można by było tam ustawić jakieś donice.
No dobra, to się wymądrzyłam, Aśka nie krzycz na mnie.
I zaznaczam, że absolutnie się nie obrażę jeśli uznacie, że moja propozycja jest do kitu.
Dobry wieczór wszystkim. Na łany Ogrodowiska trafiłam bardzo dawno temu. Czytam porady Danusi, delektuję się Waszymi wątkami. Wraz z Mężem Tworzymy nasz ogród. Na zdjęciu ogród listopadową porą.