Te moje vanilki jakieś mocno ciemne są
Na tej rodkowo-azaliowej coś muszę pozmieniać , brak mi tam koloru
Takie tam
Tu też chyba zabardzo naciapkane ale za to kolorowo
Na wszelkie różane pytania zawsze chętnie odpowiem
Playful Rokoko jest przyjemną zdrową różyczką. Pod koniec tego sezonu ma ok 70 cm wysokosci, ale tworzy na razie niezbyt zgrabny krzaczek - będę ją na wiosnę ścinać, by się zagęściła. Kwiatuszki ma drobne, kuliste. Kwitnie na końcach pedów gronami pąków. Kolor jest dosyć zdecydowany róż, w cieplejszym odcieniu. Coś w stylu Leonardo da Vinci.
Nie do końca pasuje mi do Goethe, widziałabym obok niej coś jaśniejszego, no ale to pewnie kwestia gustu?
Lovely Rokoko jest taka bardziej cukierkowa, jak mówisz Nie była tak śliczna jak jej siostra - formowała niezbyt pełny kwiat, przekwitała długo, zmieniając kolory z jasno różowego na zielony, a potem na szary. Jest też sporo niższa od Playful. Pewnie pokaże na co ja stać dopiero w przyszłym roku. Kolorem może pasować do purpury MW czy Ascota, to jednak zimny odcień rożu.
Pashmina to biel z zimnym różem i zielenią, Queen of Sweden ma w sobie sporo ciepłego różu, chyba się nie zgrają. Poza tym rozmiarowo i kształtem są diametralnie różne.
Temat róże kontra hortensje u mnie aktualny, róż mam więcej, ale dojrzewam, by zostawić tylko te, które muszą być; wykopałam dziś pięć sztuk,( szykowałam miejsce pod ciemierniki) ale jak je wyrzucić, no jak?
Aganiu
dziś słoneczko zaświeciło, eM zdążył trawę wykosić przed wieczorem, róża TG rośnie jak chce, utworzyła płaską koronę, jak dostanie podporę wiosną to chyba trzeba ją zmusić, by poszła w górę, to chyba już koniec jesiennego kwitnienia, tylko pojedyncze kwiaty zostały
Odpuściłam ..... tylko te 2 buksiki wkopałam ,bo mi ich szkoda było
A psinka to Rawena Rosa Polonica w skrócie po prostu Rawena ,lub Pysia ,a jak coś zbroi ,to szara małpa itp
..... z kawką to za późno ,ale z winkiem siedziałam
Wrzosik dla Ciebie
Ona biega non stop , jedynie w domu leży
Współczuję wiatrów ,u mnie dziś ładnie było ,ale co z tego jak większość dnia w pracy spędziłam
Małpa szara bez jęzora