A i kupiłam w Tesco już kiedyś takie cudo to Phlebodium Blue Star. Ma cudne liście o odcieniu takim jak świeże gałązki eukaliptusa. Mam od lipca i jeszcze nie uśmierciłam więc nie jest źle
No mamy trochę roboty w ogrodzie. Najgorsze jest to, że sama jestem temu winna. Jak była przyzwoita pogoda na kopanie, to mnie do lasu pognało. A teraz słonecznego dnia wyglądam. Trzymajcie się ciepło dziewczynki, wiater nie odpuszcza, na morzu bałwany gania!
Czyli w 2015 były początki? Pamiętam obrzeża działki, tuje, wysypanie trocinami. Trudno było uchwycić zamysł projektu a teraz fajnie się ogląda. W którym roku posadziłaś najwięcej roślin? Chyba rok później w 2016.
nie wiedziałam ze urywa się jeden pniak w thujach,rzeczywiście ja mam tez po dwa
a jaki to nawoz zimowy?wyczytalam ze podsypuje się tylko do sierpnia ,potem wiosną dopiero
Przeczytałam cały watek, bardzo ciekawy i pomocny , ale nie znalazłam odpowiedzi na mój problem. Mam dość pokaźną górę chwastów głownie perzu (razem z rozlogami) i nie wiem jak to przerobić żeby nie wywalać a jakoś ponownie wykorzystać w ogrodzie. Chwasty te są oblepione ziemia bo nie szlo w całości oddzielić ziemi od korzeni, na pewno są też nasiona, poniżej zdjęcie. Spalić to się chyba nie da bo to całe mokre, a suszyć nie mam za bardzo gdzie
Myślałam żeby możne usypać to gdzieś w mało widocznym miejscu przykryć kartonami i zostawić na jakiś czas. Czy to dobry pomysł?
Spokojnie kochana. Nic się nie martw. Ja lubię wszystkie rośliny, i te które wywaliłam również. Były mi idealnym dopełnieniem bukietów, przyciągały owady i nadawały kolory. Ale.. potrzebowałam zmiany, trochę porządku. Zwłaszcza na tej najdłuższej rabacie wzdłuż siatki, gdzie jeszcze żywopłot grabowy taki mizerny i widać cały ten busz zapłocia, i to połączenie obu buszy to już dla oka za dużo było. Misz masz zostawiłam na rabatach przy szklarni gdzie tłem jest budynek pracowni/wiaty czyli jednolita drewniana ściana i tam taki miks wygląda. A tu chcę na ten czas rośliny, których mam w ogrodzie dużo, rosną ładnie i zdrowo. Nie gną się od deszczu i wiatru, nie trzeba podlewać i niczym pryskać. Poza tym jedna roślina w masie to łatwiejsze pielenie, bo wszystko co nią nie jest wyrywam, a w miksie trzeba uważać na siewki, na to co jest tu chwastem, trudniej wejść w rabatę itd.
Nie rezygnuj z roślin pod wpływem moich decyzji. Każda z nich jest piękna i zasługuje na uwagę i miejsce, a może sama do nich wrócę jeszcze. Część z nich męczyła się w tej mojej ziemi i słabo rosła (np. piwonie), część chorowała co roku (np.przetaczniki), .. za dużo zachodu a ja mam wiele obowiązków ważniejszych niż opieka nad ogrodem.
Dziewanny miałam w fajnych odmianach, bardzo stapiały się z krajobrazem wsi, te standardowe w masie wyglądały super. Pamiętasz to zdjęcie?:
Do drugiej części ogrodu zamówiłam 2 klony Flamingo wiem,że jest raczej nielubiany,ale muszę go przetestować w sowim ogrodzie i klon Esk sunset.Potrzebuję jeszcze 2 drzew może ktoś coś podpowie
no i jeszcze clematis pod lipę
przerabiam moją skarpę jeszcze mało widać ale i tak jest już lepiej.Jak przekwitną dalie na górę pójdą derenie przed nimi rosną czerwone róże musiałam je zgrupować miałam kilka porozrzucanych i pasowały jak pięść do nosa teraz mają swoje miejsce.
Ewo wstawiam zdjęcie z ubiegłego roku - kolor bordowy to buki purpurowe, drugi bok chciałam cisy właśnie....
zdjecie jest z obecnego warzywnika - widać obwódkę bukszpanową...
to jeszcze z sierpnia, generalnie rabata pod morwą do przeróbki nieco, jeszcze nie wiem jak
wrzesień
Jak się uda to myknę zdjęcia z innego miejsca jeszcze, ale wstawię później bo teraz już po dzieciaki wyruszam.
Dzięki że burza mózgów odbywa się w większym gronie
I o brzozie też myślała żeby zrobić taki zagajniczek przy wjeździe - ale brzozy są duże no chyba że małe by poszukać - na razie odpuszczam bo z inną robotą nie wyrabiam więc muszę inne fronty jakoś ogarnąć
na miejsce za huśtawką potrzebuję dwóch dni i mojego m. jest już studzienka i można tam zrobić cudnie - chcę tam wiosenny zakątek - namnożyłam czego tam, cebul nakupiłam i ... tyle.