Pierwsza wersja ma jeden mankament.
Mam poczucie, że jak wchodzę na podjazd to od razu napotykam się na drzewa i ogród jest przez nie odcięty.
Teraz mam ten sam problem, bo trawy bardzo porosły. Mówię tu o rozplenicach bliżej płotu, mają około metra. Tylko te pierwsze 6 przy ścieżce jest małe, bo tegoroczne, więc zakłądam, że za rok będzie taki sam busz.
Zaraz Wam postaram się naszkicować, jak ja to widzę.
W przyszłym roku będzie zmiana domku w donice na warzywa... Daria dała nam pozwolenie choć jeszcze przeżywa. Nikt się w nim nie bawi, a nas kusi warzywnik.
Powolutku zadarniam drugi lasek - złote turzyce i cudowny ostrokrzew golden gem
A te fotki specjalnie dla naszej rozak – Reniu inspiracja dla ciebie.
dzięki wielkie, że o mnie pomyślałaś myślałam o ozdobach ogrodowych, mam nawet już pomysły, ale wezmę się za to na wiosnę od marca mam już pierwsze zamówienie a zielona sowa jest superaśna