Pieknie...tylko tyle napiszę ale w tym słowie zawiera sie cały mój zachwyt...
Kolejny ogród odwiedzam w którym róże obfite i cudne są mimo deszczów - u mnie masakra jakaś była w tym roku z powtórnym kwitnieniem i teraz wciąż ledwo ledwo...
Dla jednych obrośnięte starocie. Dla nas 150 letnie piękności.
Dawno nowych piaskowców nie było. Tu jeszcze przed myciem nasze auto czasami z osobowego zmienia się w towarowe. EM z właścicielem ładowali je do auta dwie godziny. Ale się dało. Jeden Ok 100 kg drugi 150. Będą ławeczki
W fotografii pejzażu najważniejsze są ciekawe warunki (oczywiście oprócz strony technicznej). Czasem są bajeczne. Tak się składa, że Matka Natura bardzo mi sprzyja, więc często na takie trafiam
Wiem ze Toszka bedzie krzyczec ale nie moglam sie powstrzymac...
Doszlo mi pare kwiatkow na przechowalnik
- 4 jeżówki 'Piccolino' Echinacea
- 3 miskanty chińskie 'Kleine Fontane'
- 3 piórkówki japońskie
pasowały by mi tu, ale raczej nie mogą być bo będą zaslaniać. I tak muszę posadzić tuje bo sąsiedzi będą budowę zaczynać. Od tui musze się z warzywnikiem odsunąc pewnie ze dwa metry, ale przeznaczone mam ok 15 to świat i góra na moje chciejstwa warzywne