Jak miło zajzec a tu piękne jeżóweczki,dziekuję Wam dziewczynki
nie mialam kompletnie czasu by tu zajżeć,od rana praca potem ogród a wieczorem padałam odwdzięczam się fotkami
Ciemno, buro i ponuro. Obowiązki pozaogrodowe mocno mnie przygniotły, więc żalu do aury nie mam. Mogę siedzieć w czterech ścianach.
Bardzo spodobał mi się wiąz polny Jacqueline Hillier. Nie rośnie zbyt szybko. Umiarkowanie- to dobre okreslenie. Ma drobniutkie listki o głęboko zielonym kolorze. Tworzy na rabacie inny rodzaj faktury. Nie choruje, nic go nie podżera. Można go wyprowadzić na wielopniowe drzewko poprzez podkrzesywanie. Dość kruchy niestety, ale świetnie się ukorzenia z ukruszonego. Łan imperaty też tworzy specyficzną fakturę.
Na podokiennej mam już własną hodowlę runianki i bodziszka.
Czekam na kwitnienie tojadów (pierwsze zdjęcie).
i na ptaszki, którym dojrzewa jedzenie
oraz na to, jaki efekt za rok będzie z mojego eksperymentu na przedpłociu. Rabata ciut inna niż cała reszta.
Bardzo dobrze to wygląda i te astry dobre, bo już kwitną.
Mam trzy kępki Twoich chryzantem, z przydziału od Ewy, są jak jajko z niespodzianką, rozrosły się ładnie i wszystkie zapączkowane, marzę żeby chciały być te płomieniste. A jak będą ślicznie różowe, to też im znajdę dobrą miejscówkę, mają fajną wysokość, w sam raz na przód rabaty, na pewno je podzielę wiosną.
Daj znać, jak u Ciebie zakwitną, porównamy wyniki.
Aktualizowałam wizytówkę więc wróciłam się do zdjęć z wiosny i jakież było moje zdziwienie jak rozrosły się rośliny wokół strumyka.
Zobaczcie Jest nadzieja, że różanka też nabierze w końcu jakiegoś wyglądu.
Tylko trzeba cierpliwości.
Lipiec 2016
Maj 2017
Ta migawka najpiękniesza, jarmuż Nero di Toscana - nie ma ładniejszej odmiany,ale dopiero weszłam na Twój wątek.
Twoje pomidory bardzo się mi udały w tym roku, już sama zbieram nasiona, do nazw nie przywiązuję wagi, kieruję się wyłącznie smakiem.
U mnie jest dokładnie odwrotnie niż u Ciebie z plonami, a mieszkamy tak niedaleko: urodzaj na ogórki był niesłychany, rosą do teraz, półki się uginają od kiszonych i konserwowych, zjadamy też na okrągło. Za to tak złej cukinii i niewydarzonej jeszcze nie miałam a Ty się cieszysz nią. Reszta warzywnika kiepska, bo siałam tylko marchew i cebulę, reszty brak i skrzynia stoi odłogiem.
Kawciu, na rabacie z Graziellami była rewolucja. Wszystkie były wykopywane. To pewnie spowodowało ich przyspieszone wejście w jesienne stany świadomości. W tym sezonie są zdecydowanie niższe niż rok temu. Zakładam, że mogą nie kwitnąć.
Z tej perspektywy widać, że wciąż brakuje najwyższego piętra, choć i tak jest lepiej niż było. Szkoda, że klon pensylwański nie ma takiego tempa wzrostu jak klon Ginnala. Ten na przedpłociu na początku sezonu miał ok. 1 metra. Po podkrzesaniu wystrzelił jak torpeda.
Powojnik bylinowy Casandra jest czysto niebieski i kwitnie już w pierwszym sezonie obficie.
W połowie lipca ma pąki.
Koniec lipca.
23.08.17 Na tym zdjęciu widać jak fioletowy jest kłosowiec w porównaniu do powojnika.
I z niedzieli 03.09.17
Osobiście bardzo mi nie pasuje to towarzystwo. Coś muszę przesadzić.
Lata świetlne temu jechałyśmy z koleżankami windą. Wraz z nami jechał jakiś starszy pan. Przysłuchiwał się naszej rozmowie i w pewnym momencie stwierdził, że z pewnością jesteśmy z Wrocławia. Bezbłędnie trafił, więc zdziwione wielce zapytałyśmy o podstawy. Pan oznajmił, że w naszym słowniku nie znalazł żadnych regionalizmów, a taka sytuacja jest typowa dla Wrocławia.
Nie znane było mi pojęcie mimozy polskiej. Wciąż jest okazja uczyć się czegoś nowego.
Mój pan ojciec pochodził z Warszawy. Wciąż mnie męczył pytaniami o gieografię i gieometrię, a w niedzielę jadaliśmy schaboszczaki.
Mojemu sadźcowi wciąż daleko do urody Twojego. A barbula zaczęła się niebieszczyć.
Witam co to za klon? Czy on osiaga taka wysokosc? Szukam klona ktiry bedzie mial 1m - 2m max wysokosci ten tyle ma ale kosztuje 1tys.... szukam kupic mlody okaz
W Kamiennym mokro, zimno i chwastowo. Chociaż jak wyglądam teraz za okno, to widzę, że chmury przepuszczają nieśmiało promyki słonka.
Na pocieszenie poczyniłam sobie bukiecik.
Zostawiam Wszystkim odwiedzającym
Dobrze że wczoraj zajrzałam na działkę, bo dzisiaj ze względu na opady ciągłe byłoby to niemożliwe. A że było dość późno prawie wszystkie fotki z fleszem.
Niezawodne na początku września zimowity
Po wcześniejszych opadach języczki pomarańczowe nabrały wigoru