Myślałam, że nikt tu juz nie zagląda
Codziennie mam zamiar wejść i zobaczyć co słychać na O., tylko w dzień nie mam kiedy a wieczorem zasypiam na stojąco Dziś mam chwilkę więc nic mnie już nie powstrzytmało
Udało mi się dziś wyrwać na chwilę bez Młodego i byłam na targach Zieleń to życie. Dziewczyny super było was zobaczyć na żywo!
Ogólnie jestem lekko zawiedziona. Coraz bardziej jest to impreza dla profesjonalistów. W tym roku było sporo Holendrów i szkółek z drzewami. Z Jolą namierzyłyśmy 2 nowości jak dla nas - piękne kielichowce odmianowe i trzmielinę płaskoogonkową w formie na pniu. Zdjęcia na szybko robiłam więc są jakie są.
Trzmielina
Wczoraj odkryłam, że jakieś gąsienice dopadły mi jedną odmianę rozchodnika, nie oszczędzają ani liści ani kwiatów, na całych krzakach mnóstwo jakichś oprządów i czarnych odchodów.
Popryskałam właśnie Decisem, ciekawe czy zadziała bo deszcz wisi w powietrzu - spotkał się ktoś z czymś takim?
Brosiu - no takie wielkie kwiaty bym chciała mieć. Chyba wiem co zrobiłam z nią nie tak. Na targach widziałam Limelighty o wielkości 4 razy większej niż normalne jak dla mnie. Co się okazało. Na krzaczku były zostawione dosłownie 2-3 łodygi a cała reszta wycięta. Wyglądała tak. Jola ma lepsze zdjęcie bo w porównaniu z moją ręką. 3 razy większa.
Powiem ci że te zwykłe najbardziej mi się kojarzą z jesienią Piękne są i nie wiem czemu ale kojarzą mi się z tymi wszystkimi ogródkami preriowymi
A najlepsze jest to że wcale nie muszą być w pełni rozkwitu tylko mogą wyglądać tak jak te które ty pokazujesz a pełno pszczół na nich...U mnie na przykład na jakimś innym odmianowym nie siedzi ich za wiele
Patrząc na tą fotkę określenie "kolor mielonki" jest bardzo trafne
Trzeba im dodać coś wyrazistego do towarzystwa i powinno być ok.
Na razie nic nowego nie dokupiłam - ale kolekcja się powiększyła o 100 cebul tulipanów, które kumpel mi podesłał z Anglii - szkoda tylko, że nie wiem jaka odmiana, a nawet kolor będą miały muszę posadzić w jakimś miejscu, gdzie dopuszczalne są wszelkie niespodzianki