W zeszłym roku miałam w trawniku turkucie (obornik koński), ale że trawnik krótko koszony i raczej zadbany to bez problemu je odłowiłam. W tym roku, ale dopiero dzisiaj zauważyłam identyczne dziurki jak przy turkuciu więc też zapolowałam. Z norek wyszło jednak coś innego. Co to takiego? Bo nie wiem czy dalej polować skoro może to być nieszkodliwe.
Edit:
Miałam usunąć ale zostawię dla innych

To świerszcz polny. Masakra, że nie znam tak podstawowego owada, ale pozostaje pytanie o to czy to szkodnik. No bo jakby nie było siedział w tunelach w trawniku. Czy to jest jedyne co robi? Nie podgryza korzeni? Bo liście to by mógł i dwa razy w tygodniu, nie miałabym nic przeciwko

Jakieś 30 metrów dalej mam wysoką łąkę koszoną raz/dwa razy do roku- tam jest harmider, nie wiem czemu przyłażą na tak niebezpieczne miejsce jak trawnik :-/