To tu- to tam- łopatkę mam !
13:30, 17 cze 2024
Magarko, Patrycjo, Moniu i Zuzanno, na moim bobie też na początku maja była mszyca. Tradycyjnie, jak co roku. W opryski już się nie bawię, bo te ekologiczne niewiele dają, a Mospilanu w warzywniku nie stosuję, a w ogrodzie ozdobnym używam go sporadycznie. Kiedyś na mszyce stosowałam oprysk z coca-coli z dodatkiem mydła potasowego. Z tego, co pamiętam wykazał się nawet skutecznością. Nie miałam na stanie coli, więc zastosowałam sposób Ewy/Andy, czyli spłukiwanie mszyc wodą. Zwykłe polewanie łodyżki niewiele daje, bo te cholery są mocno przyssane. W jednej ręce trzymałam pistolet z wodą, a drugą delikatnie przesuwałam wzdłuż łodyżki. To było przed moim wyjazdem, a kiedy wróciłam po 10 dniach bób nieco zmężniał i mszyc już nie było.
Teraz łodygi prezentują się tak
Wydaje mi się, że trzeba odpowiednio szybko wzmocnić pędy bobu. Mszycom najbardziej smakują te młodziutkie, wiotkie. Swój bób podlewałam gnojówką z pokrzyw.
Reszta warzywnika, póki co, jest w niezłej formie. Upraw w tunelach i szklarniach nie przeskoczę, ale jak na uprawę w gruncie, po przymrozkach i suszy, źle nie jest.
Dzisiaj była zupa krem na bazie cebulki, ryżu, zieleniny (liście jarmużu, natka, listki pora, lubczyk). Po zmiksowaniu dodałam surowe ziarenka zielonego groszku. Poza ryżem wszystko było z własnej uprawy.
koper, fasolka szparagowa, w tle ogórki
por, seler, w tle buraczki
fasola tyczna
dynie i cukinie
pomidory
Kosiłam dziś trawę i ścinki wysypałam pomiędzy pomidorami. Gleba nie będzie tak szybko obsychać, a chwastów będzie mniej.
Byłam już na okolicznych ugorach. Zerwałam dwa 25l wiadra skrzypu, zalałam go wodą. Idą upały, więc za parę dni mikstura będzie zdatna do użycia.
Teraz łodygi prezentują się tak
Wydaje mi się, że trzeba odpowiednio szybko wzmocnić pędy bobu. Mszycom najbardziej smakują te młodziutkie, wiotkie. Swój bób podlewałam gnojówką z pokrzyw.
Reszta warzywnika, póki co, jest w niezłej formie. Upraw w tunelach i szklarniach nie przeskoczę, ale jak na uprawę w gruncie, po przymrozkach i suszy, źle nie jest.
Dzisiaj była zupa krem na bazie cebulki, ryżu, zieleniny (liście jarmużu, natka, listki pora, lubczyk). Po zmiksowaniu dodałam surowe ziarenka zielonego groszku. Poza ryżem wszystko było z własnej uprawy.
koper, fasolka szparagowa, w tle ogórki
por, seler, w tle buraczki
fasola tyczna
dynie i cukinie
pomidory
Kosiłam dziś trawę i ścinki wysypałam pomiędzy pomidorami. Gleba nie będzie tak szybko obsychać, a chwastów będzie mniej.
Byłam już na okolicznych ugorach. Zerwałam dwa 25l wiadra skrzypu, zalałam go wodą. Idą upały, więc za parę dni mikstura będzie zdatna do użycia.



