Pierwszy raz jako założycielka Ogrodowiska, stoję przed trudną chwilą... to
pożegnanie Joli. Znałyśmy się, widziałyśmy na tylu spotkaniach, na które podążała, choć miała tak daleko

Podziwiałam ją za to, teraz u Ani w Rzeszowie także.
Zawsze uśmiechnięta, zawsze z celną ripostą, wspaniałym wierszykiem, miłością do ogrodu.
Teraz
Jej nie ma wśród nas, będzie uprawiała Ogrody Raju. Uroniłam łzę..smutku i tęsknoty za Nią..
Wspomnijmy Jolę....
