NewLife w ogrodzie
09:19, 31 sie 2016
Cześć Elisko. Dawno Cię nie było. Zaglądam regularnie do Ciebie, już był moment, że się martwiłam (Dziewczyny też), co z Tobą. A Ty wypoczywałaś z dala od ogrodu
To prawda. Trawka wyszła mi dokładnie taka, jaką sobie zaplanowałam. A już po tych trzech powodziach myślałam ze mój cały trud wniesiony w założenie trawnika pójdzie na marne. Nie poszedł. Opatrzność się na de mną zlitowała i mam swój upragniony kawał zielonego dywanu. Mam wrażenie, że nawet w salonie światło zmieniło kolor. Przez wielkie suwane okna mam teraz zupełnie inny widok niż wiosną.
Iwonko nie ma problemu, wysyłaj
Trawiasta rozciąga się wzdłuż murku niedokończonego tarasu na 5metrów a głęboka jest na 1,5metra. Żadne z nasadzeń różnych gatunków nie rosną względem siebie w jednym rzędzie. Są lekko poprzesuwane albo w bok albo w przód. Jedynie gatunki te same rozłożyłam równomiernie w tej samej odległości. Trochę to wygląda jakby pijany ogrodnik obsadzał te rabatę. Zależało mi na złudzeniu dynamiki, które teraz połączone z faktycznie dynamiczną rabatą fajnie zagrało.
Trawiasta jest trochę przysłaniania murkiem, ale i tak widać jak pióropusze traw bujają na wietrze. Zaczynam uwielbiać ten widok i choć taras będzie musiał jeszcze trochę poczekać na wykończenie, to zdarza mi się już przysiąść na nim i wypić kawę przy bardzo starym, niewiarygodnie brzydkim zestawie "mebli" ogrodowych.
Dziękuję Aniu. Spodziewałam się, że Miskant purpurowy będzie wyższy trochę. Za to nie przypuszczałam, że Stipa tak się rozpanoszy, że mi hortensje zagłuszy. Tak wiec mimo, że zaplanowałam rabatę według wzrostu, to i tak natura musiała postawić na swoim
Za to hosty Twoje bajecznie Ci rosną. Moje, te stare, przeniesione z poprzedniego ogrodu, przywykły do mojej ręki i dobrze się mają. Natomiast te, które kupiłam w tym roku to bida z nędzą. Zbyt naświetlone stanowisko chyba. Chociaż czytałam, że te odmiany, które mają w sobie dużo jasnego dobrze znoszą ekspozycję na słońce. Zobaczymy, czy przetrwają zimę.
Iwonko nie ma problemu, wysyłaj
Trawiasta jest trochę przysłaniania murkiem, ale i tak widać jak pióropusze traw bujają na wietrze. Zaczynam uwielbiać ten widok i choć taras będzie musiał jeszcze trochę poczekać na wykończenie, to zdarza mi się już przysiąść na nim i wypić kawę przy bardzo starym, niewiarygodnie brzydkim zestawie "mebli" ogrodowych.
Dziękuję Aniu. Spodziewałam się, że Miskant purpurowy będzie wyższy trochę. Za to nie przypuszczałam, że Stipa tak się rozpanoszy, że mi hortensje zagłuszy. Tak wiec mimo, że zaplanowałam rabatę według wzrostu, to i tak natura musiała postawić na swoim