Pestko, limki kwitną już kilkanaście dni. Na frontowych maja najwiecej słońca i tam najwcześniej zaczęły.
Rysko, thx Miło, że zajrzałaś. Mam nadzieję, że urlop się udał.
Wrobelki, to przegorzan. Najpierw jest zielony, później niebieski, na końcu szarzeje i produkuje sryliony siewek. Trzeba być czujnym i w porę go ściąć.
Bylin u mnie niewiele. Cieszę się więc kwitnącymi krzakami.
mme Isaac Pereire i siany w maju groszek pachnący (rychło w czas)
Chagallko, próbowałam mu zrobić zdjęcie, ale kiepsko mi wyszło. On zielony, tło zielone. Pokrój chwilowo ma wąski.
Cena rzeczywiście korzystna. Tylko teraz trzeba pomyśleć, z czym je skomponować? Co mają mieć w nóżkach? U Tereski K Toszka podpowiadała, jak można podsadzić ambrowca. Może coś Ci się spodoba. Czy te dwa świerki zostają?
Eksmisje też dopadła sosnę, która rosła przy wiacie. Miała chyba za ciemno, bo gałęzie zamiast być sztywne i rosnąć pionowo do góry, to na przekór grawitacji w dół się pokładały.
Oczywiście hortensje też tam powędrowały i na efekty też muszę poczekać