Zdecydowanie polecam skrzynie. Poza tym, że trochę to kosztuje na początku (drewno, stolarz, kotwy, farba, folia, ziemia, w tym roku zrobiliśmy jeszcze obrzeża z granitu, żwir granitowy do środka), innych wad nie widzę. Warzywa rosną rewelacyjnie, łatwo o nie dbać, całość dobrze wygląda. Jak widzę dookoła, ile sąsiedzi się namęczą przy warzywach (a efekt marny albo żaden), to nie mam wątpliwości, że warto było je zrobić.
Justynka, nic za bardzo nie przycinałam. Szczerze mówiąc nie do końca wiem, jak się za to zabrać, żeby ich nie zniszczyć. Winogrona mają być prowadzone na 4 rozciągniętych drutach, przymocowanych do słupków. No i tak myślałam, żeby docelowo wyprowadzić 4 pędy, i każdy prowadzić poziomo przy jednym z drutów. Ale czy to jest dobry pomysł to nie wiem.
Wrzucę może coś poglądowo i idę do Ciebie po help desk
Ja marzę by mieć wolny cały dzień, albo 2, a może tydzień, by podłubać w ogrodzie .. by ogarnąć co nie co. No dobra jedno popołudnie chciałabym mieć w którym mogę coś zrobić w ogrodzie.. Jak widać każdy marzy o czymś innym. O tygodniu wolego czy urlopie nawet na razie nie myślę. Może za rok.. Nie lubię robić planów które są nierealne bo to napędza frustracje i żal... lepiej cieszyć się z małych rzeczy, tych realnych.
Ten weekend spędziłam z wnukami.. znów ogród musi czekać.. przy okazji było małe spotkano w przelocie z dziewczynami Pomogły ogarnąć Muminkową drużynę Wielkie dzięki za to..
J
Ja trochę ich mam może z 20 czy coś koło tego musialabym policzyć wczoraj wieczorem zrobiłam tej liście i kwiaty ale było to wieczorem i kwiaty wyszły kiepsko to liście jednej hosty
To mamy podobne wakacyjne lektury. Przez czerwiec i lipiec zgłębiałam trzy żywioły Saszy Załuskiej.
Polecam książki tegorocznej noblistki Swietłany Aleksijewicz. Zwłaszcza czasy secondhendu, Wojna nie ma w sobie nic z kobiety i Cynkowych chłopców. Dają po sercu i po głowie.
Lucy, o wpływie brunetów na dereniowe wybory nie słyszałam. Ale świat jest pełen niespodzianek.
Wczorajsza wyprawa do lasu zaowocowała smażonymi w bułeczce tartej kaniami. Innych grzybów było niewiele. Dzisiaj znacznie się ochłodziło. Wreszcie da się normalnie funkcjonować.
Rzut oka na fragment długiej prostej ze śmiałkiem darniowym i bzem Black Lace.