Polecić cokolwiek nie potrafię, nie mam wiedzy, moje zakupy przypadkowe.
Ja mam granatową Kodriankę, jest pyszna z czekoladowym posmakiem,zółta to Palatina o smaku lekko muskatowym, równie pyszna, ale w opisach informują, że nie dla amatorów i do uprawy raczej pod osłonami, u mnie narazie się trzymają. Na zimę podstawę kopczykuję, a 2 jednoroczne łoży, które będą owocować są prowadzone na podwójnym Guyocie okrywam agrowłókniną.Cały czas wyrywam krótkopędy co wyrastają przy liściach, Końcówki też już ucięłam tak za około 12 liściem. Jak juz zaczynają dojrzewać czyli zmieniają kolor wycinam liście tak aby do gron dochodziło słońce. Te różowe mam od brata nie wiem jak się nazywają, są smaczne, ale maja twarde skóry- nie polecam,
podłoże to rozłożony 2-3 letni obornik (wiadro duże na dołek + rodzima ziemia
Tak wygląda moja winnica
Tu widać jak mam wyprowadzone łozy do podpięcia na drucie
Cuuudne jeżówy... (może to Southern Belle) właśnie na taką poluję
i na lilie Eyeliner też (widzę, że kwitną u Ciebie) i nie mogłam ich nigdzie dostać wiosną.
Dla mnie najładniejsze z białych, choć nie pachną
Co słychać w moim małym ogródeczku?
Przede wszystkim pozbyłam się tuj. Nic nie chciało pod nimi rosnąć, dosyć miałam wszechobecnych korzeni. Jest jaśniej, przestronniej. Jeszcze nie wszystko co zaplanowane zostało posadzone, ale pomalutku...
W tym roku szaleje Larissa, chyba też dlatego, że tuja nie zabiera jej światła.
A ja tak na nie chorowałam i wszyscy wybili mi je z głowy
Czytałam o Twoich problemach z nimi ale stosujesz jakieś zabiegi i pewnie pokonasz wroga ! Wisienki cudowne są, jak się dorobię to kupię je do przedogródka
A co do zakątków ... nie widziałaś pomieszczeń gospodarczych, wiaty .... Na pewno by Ci się nie podobało
Hej Pumilio są super, śliczne ale troszczkę żałuję że się dłużej nie zastanowiłam nad wyborem. Bo muszę Pawłowi zwrócić honor, proponując te tujki miał rację, że kolorkiem fajne zróżnicowanie by wprowadziły.
Teraz jest równo zielono, Tuffety ze swoim biszkoptowym kolorkiem rozjaśniłyby to miejsce i idealnie zgrałyby się z kwitnącymi stipami.
No ale tak czy inaczej jest pięknie
Co do lawendy to ta odmiana bardzo ładnie zimuje
Ubiegłą zimę przetrwała idealnie ( całą zimę jest miękka, srebrzysta, tworzy zwarte kępki ):
Styczeń 2016
Kwiecień 2016
Tegoroczna zima była dla niej mniej łaskawa, miejscami przemarzło kilka sadzonek.
Styczeń 2017
Marzec 2017
Odbudowała się bez problemu i dziś śladu najmniejszego po wymarznięciach nie ma
Czerwiec 2017
Ja sadziłam chyba co 45/50cm ale to zdecydowanie za mało, smiało możesz tę odmianę sadzić co 60cm. Ma bardzo długie kłosy z kwiatostanami.
Gdyby nie lało poszłabym zmierzyć ile w stanie kwitnienia ma średnicy
Tak wygląda dziś - widoczne kwiatostany to z przemarzniętych kępek
Najnowszy pomysł również został zrealizowany. Gabion wypełniony układanym kamień polnym, który w przyszłości ma służyć za mur oporowy dla sztucznej skarpy.
Ewa a wiesz że ciągle myślę o tobie i jaśminie?nie wiem czy ci pokazywałam jaśmin w innej postaci.....pierwszy rośnie u mnie w donicach jest głównie zimozielony i na końcach ma kwiatuszki które nie pachną mocno ale ładnie wygląda...w każdej donicy są dwie sztuki a sadzonki bardzo tanie polecam....drugi też jest śliczny i można go formować w żywopłot tak jak na zdjęciu...ten ma kilka lat i rośnie we Włoszech