Małgoś dzięki że zaglądasz, ja jestem nieczasowa - wakacje, dzieciaki w domu, obiady i wieczne waśnie między rodzeństwem. Marzy mi się już wrzesień

Tym bardziej że pogoda jak dla mnie do d... wciąż pada, a słonka mało. Nie proszę o upały, ale choć kilka dni ze słonkiem by dzieci nie musiały siedzieć w domu....
U mnie busz, przez te deszcze część roślin rośnie jak na drożdżach, zasłania inne i teraz nie wiem czy tak już będzie czy tylko to przez te deszcze, przesadzać na jesieni czy się wstrzymać... ech...
Tymczasem fiolety trwają w postaci lawendy, muszę wyciąć już na "pniu" dzwonki i lnicę, bo zaraz będą sypać nasionami. Naparstnice też już do wycięcia, z tyłu rabaty zostawię na wysiew.