Ogród Małej Mi 2017
15:05, 29 cze 2017
Ha, ha, ha... na golibrode nie stać, a samemu nie wyrabiam, są pilniejsze rzeczy niż kanty. Kiedyś cięłam akumulatorowymi nożycami, ale za szybko się tępiły, a noże kosztują połowę maszynki. Jak przytnę te moje prawie pół kilometra obrzeży to noże już zajechane. Jazda zwykłymi nożyczkami czy kancikorobem to zabawa na 2 dni.
Udaję, że nie widzę takich pierdół.. są rzeczy pilnie i pilniejsze
Borówka brusznica , tak moja rośnie. ale siedzi tu już kupę lat.