Padało ślicznie całą noc, teraz chwila przerwy, ale zanosi się na dolewkę . I baaaardzo dobrze . Baterię do aparatu naładowałam i wyskoczyłam na chwilkę. Wczoraj były tyły to dziś front.
Podokienna robi się coraz grubsza .
Pojałowcowa też - w obie strony
Po przekwitnięciu szałwii te dwie rabaty dopraszają się o kolor. Na pojałowcową będę dosadzać jeżówki. Ale szałwia właśnie zaczyna drugie tłoczenie .
No niestety - to nie przebiśniegi tylko klimat.
Śnieg to on widuje raz na parę lat w skąpych ilościach
Ten drobny kwiatuszek to chyba driakiew (gołębia, o ile się nie mylę).
To jest fragment ulicy, więc w zasadzie logiczne by było, żeby właśnie była "porządna" i całoroczna. Ale gość ma najwyraźniej inne priorytety
W każdym razie jedno mnie zastanawia: jak u siebie próbuję zrobić takie "warstwowe" nasadzenia (w sensie: jedna roślina kończy, to inna zaczyna) to nie mi wychodzi.
Przykładowo: posadziłam szałwię z rozchodnikiem. najpierw miała kwitnąć szałwia, a potem rozchodnik. I niby tak jest, ale efekt słaby, bo rozchodnik stłamszony przez szałwię stracił ładny, okrągły pokrój i wcale jej nie zasłania teraz, kiedy szałwia po przycięciu jest brzydka.
Podoba mi się Twój ogród. Zastanawiam się co to za bylina - różowa, majaczy wsród traw, nieopodal jest też szałwia. Czy jest to sadziec plamisty
Będę wdzięczna za odpowiedz.
Prym wiedzie pięciornik krzewiasty lovely Pink obsypany cudnymi kwiatkami.
Szałwia kończy drugie kwitnienie, czy można ją jeszcze ciąć? Gdzieniegdzie chce kwitnąć na nowo.
I ogólnie
wywaliłam szałwie amethyst bo zawalała mi wszystko ...wiec eleminacje zaczełam od najbardziej ekspansywnych ...najpierw była werbena ...do dzis ja plewie ...teraz szałwia ...nie wiem która gorsza ...obie tak samo upierdliwe
Ewcia, ogród jak zawsze piękny i kolorowy.
Ale dziś bardziej zwróciłam uwagę na tą biała rózyczkę ?
Co to za pani ??
A te niebieskie, to szałwia ?/
Wiesz może co to za odmiana ??
Ja mam fioletową.Ale myślałam,żeby sobie dokupić niebieską.
U ciebie wyglada obłędnie
Elu może i coś ją tam łapie. Bałam się ciąć bardzo nisko, bo nie było od ziemi żadnych listków. Pomyślałam, że zrobię to na dwie tury, jak coś wypuści, to jeszcze przytnę. Szałwia po burzy mi się położyła, a dodatkowo rośnie obok różowa, która ogólnie się pokłada. I może od tego leżenia na sobie, tak to wygląda.