Mam wrażenie, że czas i godziny się skurczyły
W ogrodzie czas leci nie ubłagalnie... nie ma nawet kiedy zrobić zdjęć
Dziś wreszcie nadszedł ten dzień
Żurawki w tym roku szaleją
A u mnie odbywała się właśnie identyfikacja tego przetacznikowca.
Było mi tu wcześniej zajrzeć. Odpowiedź miałabym podaną na tacy.
Mordor będzie zapewne pięknym tajemniczym zakątkiem. Dobrze rokuje. A Twoje rabaty bylinowe jak zwykle zapierają dech w piersiach.
Sąsiadka mnie pytała co ja hoduję przy tarasie, czy to jakiś słonecznik? Malwa jest już wyższa ode mnie. Nie planowałam jej tutaj miejscówki, ale skoro już jest to niech sobie rośnie. Ciekawa jestem koloru kwiatów.
Jeżówki: zwykła i odmianowa Julia
Liatry przy the Fairy i lilie. Wychodzi na to, że dominującym kolorem w moim ogrodzie jest różowy W sumie lubię Sporo jest też fioletów i białego
Miałam dziś ambitny plan coś podziałać, ale od 15 leje co chwilę i to bardzo mocno. W sumie dobrze, ogród mam podlany bardzo dobrze, w nocy lało chyba jeszcze mocniej
Jak już wyszłam, to kilka fotek z najbliższego otoczenia wejścia do domu cyknęłam
Nie patrzeć na wysuszoną trawę, najgorzej jest przy butli, bo ona piachem jest zasypana i tam zawsze najszybciej wysycha. Może teraz po tych deszczach się polepszy
Johanko, ani się spojrzymy, a pomidorki będą zdatne do konsumpcji. Mój okaz poszedł dzisiaj pod nóż. Wyśmienity miał smak. Taki słodko-kwaśny.
Rysko, kiedy przywożę do siebie chorą na Alzheimera mamę, to ona za każdym razem pyta, czy pracuję w tym pensjonacie. Mam nadzieję, że turnus miałaś udany.
A swoją drogą z 25 lat temu marzyliśmy z połową o nabyciu działki z siedliskiem. Wtedy tego marzenia nie udało się zrealizować. Tęsknota za czymś sielskim pozostała. Późno, bo późno- ale udało mi się ją zaspokoić.
ojej...kurcze no to znaczy ze trzeba podwiazywac galazki...musialo niezle walic tym deszczem
zwiaz te boczne galazki jeszcze zeby sie razem trzymaly
mi wylamalo kisc munstead wood