Carpecik jest piękny, swoje GC już posadziłam i liczę, że za 3-4 lata będzie już jako taką poduchą Ten jego kolor jesienią jest magiczny i nie mogłam go sobie odmówić Mam 3 szt i 6 szt erecty zielonej
Leosia mam na pniu i podobnie jak Ty jestem nim zachwycona, przede wszystkim uwielbiam go za trwałość kwiatu, ponad 3 tygodnie ma kwiaty i nie opadł żaden.
Moje tegoroczne róże po traumatycznych przejściach zbierają się w sobie i koniecznie chcą pokazać się z jak najlepszej strony. Niektóre pokazują pierwsze kwiaty, ale chyba kolory odbiegają trochę od takich, jakie powinny być.
Bardzo ładnie odbił Ventilo, pokazał pierwszy kwiat, niestety leżący. I ma jeszcze kilka pączków, a jeden niestety niechcący ułamałam wrrr...
Aniu u mnie dostały po tyłku posadzone tuż przed tymi majowymi przymrozkami Chippendale. Martwiłam się czy w ogóle odbiją, nawet kwiatki już im odpuściłam, byleby tylko ruszyły.... no i rosną podlewałam je gnojówką z pokrzyw. Niektóre mają pączki więc zobaczę kwiat, w przyszłym roku może będzie już lepiej, bo mają tworzyć szpaler więc muszą się starać
I co ja tu jeszcze mam w zanadrzu.
Limki jeszcze trochę i zakwitną
Trochę wykuszowej.Kory mi zabrakło.Trzeba dokupić.Roślinek niewiele widać.
Ale w zbliżeniu Perowskia i Lawenda Ostfriesland.Pójdzie tu jeszcze Moorhexe i czyściec i rozchodnik.
Też mam dwie, ale zielone z białym kwieciem, nie wiem czy się już zadomowiły bo kwiatków nie widzę. Ale dam im czas, nie poganiam ich
Kaśka czekam na zdjęcia Twoich, może się jeszcze skuszę na bordowe