Jeszcze w planie mam tawułe tego giganta wyciąć dac pergole taką samą i będzie przejście obok, tam gdzie to drzewo wycięte, teraz jest jasno i przestrzeń to i te róże pięknie. Biała surfinia jest postawiona na pniu z tego olbrzymiego drzewa.
Taka róża u mnie zakwitła i nie wiem jak się nazywa ale jest piękna.
Jeszcze jedno ujęcie bez tego drzewa i gigant czosnek na 1,5m łodygi ma
Póki co miniaturowych nie chce bo się gubią u mnie, okrywowe mam i jestem z nich zadowolona bo nie marzną i pięknie kwitną aż do mrozów.
U mnie cięcie po kilka razy w sezonie bo bym całkiem zarosła. Jak znajde zdjęcia mojego derenia to pokaże jakich był rozmiarów.
Haha imienniczka bo powojnik nazywa się DANUTA mój M kiedyś go wypatrzył gdzieś w markiecie taka biedota była. No i mówisz i masz zdjęcia co prawda z zeszłego roku bo te róże wymroziło niestety ale od korzenia wypuszczają. A New dawn mam w kilku miejscach, w jednym tez wymroziło. Moje róże rok temu były ładne teraz ich o wiele mniej.
Kurczę, tak myślałam. Zła jestem jak diabli po napalona byłam na nią jak szczerbaty na suchary. Rok temu kupione małe sadzonki i doopa. Teraz zamówię w sprawdzonym sklepie, bo u mnie nie do dostania. Dzięki Ewciu .
Mówiłam że ptasie łapki mnie denerwują. Kupiłam wczoraj evergoldy, więc będzie przesadzanie. Łapki na razie nie wylądują w kompostowniku, dam im szansę i posadzę w innym miejscu. Jak się nie ogarną to wylot.
Plan działania jest ale od rana pada . Plus jest taki że nie trzeba będzie podlewać i dom można odgruzować .
Kasiu, to na pewno nie Schloss Wackerbarth, bo ona w żadnej fazie nie ma białego koloru. Wrzucam Ci zdjęcie jak kwitnie na początku lipca - ma zielone kwiatki. Zdjęcie z ubiegłego roku, bo w tym coś sie opóźnia. Ale ta Twoja też śliczna, tylko nie Schloss W.