Kasiu, jeżeli z krzaczka zniknęły wszystkie jagody, to na następne trzeba czekać do przyszłego roku, niestety, Teraz krzaczek trzeba dobrze podlewać i zasilać nawozami co 2 tygodnie do końca lipca, potem już tylko podlewać. borówka będzie szykować się do zimy. U mnie jeszcze nie ma dojrzałych owoców, mam spóźnioną wiosnę co najmniej o 3 tygodnie w porównaniu z Wami. A już mi się marzy taka micha! I takie wiaderko!
Gruszko czy przed przywrotnikiem masz kulki bukszpanowe?? czy to coś innego??
Muszę zastąpić swoje żurawki czymś zielonym i właśnie wpadłam na Twoją fotkę - chcę ordynarnie zgapić śliczne te Twoje takie tam
Jeszcze trochę róż , choć wszystkimi nie będę katować. Z resztą temat bardzo dynamiczny, bo co dziennie okazuje się, że coś zakwitło, a coś przekwitło.
Czerwiec to ciągłe rozjazdy. Wpadam na chwilę do domu, coś robię i ciągle mam niedosyt, że jakimiś roślinami się nie nacieszyłam, a już przekwitły.
No i czerwiec upływa głównie pod znakiem róż, powojników i bodziszków
Byłam.... ubrana w krótkie spodenki i roboczy, wyciągnięty podkoszulek.. pojechałam na wiejską pocztę.... wyglądałam tak samo nieelegancko jak i te suche drapaki na rabatach
Itoh... pokazywałam???? Jeden kwiatek.. ale jest..
Bardzo podoba mi się to połączenie, też mam hakone pod rodkami, tylko funkii brakuje
Co do miejsca pod orzechem, ja nie sadzę nic, na dodatek ze względu na liście po pierwsze będę go przycinać, po drugie zamierzam trzymać czysty grunt, lub zrobić pod nim utwardzenie z podkładów kolejowych.
Nie zamierzam się zatyrać jesienią